2 + 2 + 1………

2 + 2 + 1………
29 marca 12:43 2011 Print This Article

Witam serdecznie.

Jak Państwo wiecie większość administratorów śledzi ruch na swoje stronie, ilość wejść itp. Już kilkakrotnie wspominałem, że notujemy coraz mniejszą liczę odwiedzin na stronie Mateuszka. Szkoda ale faktom nie da się zaprzeczyć. W związku z tym, że od samego początku, czyli od ponad 4 lat starałem się prowadzić naszą stronę trochę w inny sposób od podobnych tematycznie, czyli postawiłem na szczere, czasami być może zbyt szczere ale na pewno prawdziwe informacje dotyczące Mateuszka, jego choroby ale i też informowałem o sytuacji całej naszej rodziny w rozbiciu na poszczególnych członków.
Czy dalej prowadzić stronę w ten sposób, czy być może jak robi znaczna większość, postawić na statyczność, czyli apel o pomoc, dane, ewentualne dokumenty i to wszystko?
Pytanie oczywiście raczej retoryczne, ponieważ taka forma prowadzenie strony to nie dla mnie…dlaczego? Dlatego że jeżeli już zdecydowaliśmy się…………… może inaczej jeżeli już los zadecydował za nas i zakwaterował bez naszej zgody kolejnego lokatora, który niszczy życie kochanej, małej, jakże niewinnej istoty ale i życie poszczególnych członków rodziny. My będąc bezradnymi wobec perfidnych, bezwzględnych niszczących wszystkich i wszystko ataków niechcianego „lokatora”, zwracamy się z prośbą, błaganiem o pomoc, ratunek, o przetrwanie do nieznanych nam ludzi, którzy w różny sposób trafili na naszą stronę i zdecydowali się nam pomóc, czujemy się zobowiązany do jak najbardziej uczciwego, w miarę dokładnego  informowania o stanie i wynikach naszej walki o życie Mateuszka jak i problemach nas wszystkich. Czuję że jestem im to winien.

Zdecydowałem, że do póki niechciany lokator nie zdoła mnie pokonać i odebrać mi siły do walki,

będę pisał i prowadził stronę dalej w taki sposób, choćby czytała to tylko jedna osoba. Chociaż znowu z drugiej strony muszę przyznać, że wygrywa nie tylko z Mateuszkiem ale jest bliski pokonania mojej skromnej osoby ( w ciągu następnych dni, okaże się czy wygra…….mam nadzieję, że jednak nie, choć wszystko na dzień dzisiejszy wskazuje że tak )

Nasz model rodziny od ponad 4 lat to:
2+2+1 a dokładnie: „rodzice + córka z wnuczkiem +  mukowiscydoza”

[nice_warning]Kochani uwierzcie mi proszę to „najprawdziwsza prawda”………………. „ Mukowiscydoza chorobą całej rodziny.”  Nie ważne jak bardzo będziemy na zewnątrz pokazywać jacy to jesteśmy silni, zwarci i gotowi do by stawić jej czoła…….to prawda jest taka, że wygrywa i jak na razie jesteśmy bezradni. Wysysa z nas wszystkie „soki niezbędne do życia, śmiejąc się nam prosto w twarz”. Tak moi drodzy……wygrywa, tryumfuje. Dla niej nasza ciągle, niezmiennie niedobra sytuacja materialna, kłopoty zdrowotne pozostałych członków rodziny, inne nie mniej trudne do pokonania, to młyn na wodę. Nie tylko niszczy naszą ukochana istotę ale trzyma nas w szachu, skutecznie rzuciła na kolana ( które już tak bardzo bolą) z nadzieją że nigdy nie uda nam się podnieść. Pesymizm to czy realizm…..oceńcie Państwo sami, ale znowu aby ocena mogła być w miarę obiektywna, trzeba by być w naszej sytuacji, czego oczywiście nikomu nie życzymy.[/nice_warning]
Czyli co kwadratura koła, sytuacja bez wyjścia……….wydaje się że tak…….choć jest jeszcze nadzieja.
Niby to „Matka głupich”….. ale…..dalszą część zapewne znacie?
Czy tylko wiara i nadzieja nam pozostała, być może ale……….. czy zaopatrzeni w taki oręż zdołamy pokonać naszą słabość, bezradność, czy wiara i nadzieja zapewni nam odpowiednie leczenie na właściwym poziomie, rehabilitację Mateuszka, czy spowoduje że nie zabraknie nam lekarstw, sprzętu, warunków do w miarę normalnego życia ze stałą obecnością mukowiscydozy?  ………Niestety ale odpowiedź jest prosta…………….nie, nie wystarczy……..Być może ktoś zna receptę na takie życie z mukowiscydozą, by skutecznie, samodzielnie, bez błagania o pomoc, stawić jej czoła? Ja niestety nie znam……

Pozdrawiam

Marek Szostak – dziadek Mateuszka

P.S. jak zauważyliście często do podpisu dodaję formułkę „dziadek Mateuszka” a to tylko dla tego, że ku mojemu zaskoczeniu część, która jeszcze nas czyta, bierze mnie za ojca naszego mukolinka. Niestety z facetów, oprócz Mateuszka pozostał tylko stary  dziadek.

  Categories:
view more articles

About Article Author

write a comment

0 Comments

No Comments Yet!

You can be the one to start a conversation.

Add a Comment

Your data will be safe! Your e-mail address will not be published. Other data you enter will not be shared with any third party.
All * fields are required.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.