W Tczewie odwołanie odrzucono !

W Tczewie odwołanie odrzucono !
21 marca 09:38 2012 Print This Article
Wczoraj córka otrzymała odpowiedź na nasze odwołanie od decyzji komisji do spraw orzekania o niepełnosprawności ( celowo piszę z małych liter, „bo to mali ludzie są” ) Komisja jednoosobowa ( ja osobiście sądzę, że ta jednoosobowa komisja nawet nie przeglądała odwołania ) nie znalazła nic, co mogłoby zmienić jej zdanie i decyzję ( pięciostronicowe oświadczenie Fundacji „Matio”, jeszcze jedna opinia, jeszcze jednego specjalisty, który twierdzi stanowczo, że Mateuszek musi być pod stała opieką Matki ).

Mimo że spodziewałem się takiej właśnie decyzji, „to znowu trafiła mnie skutecznie i cały wczorajszy wieczór miałem z głowy”. 
Odwołanie zostało teraz przesłanie do  wyższej instancji w Gdańsku na ulice Okopową. Kto zna Gdańsk ten wie gdzie będą decydować o dalszym losie,  nie tylko mojego wnuka. Wkurza mnie  to, bo zakładając nawet optymistycznie, że tam pracują inni ludzie, „nie tacy mali jak w Tczewie” to przecież czas biegnie a z czego zrezygnować w leczeniu i rehabilitacji Mateuszka aby zbilansować brak tej zabranej kwoty. Zmniejszyć dawkę kreonu, zrezygnować na jakiś czas z witamin, odżywek  czy być może z jednej inhalacji ?

„Kolejny wysłannik Boga na ziemi”, bo jest przekonany, że ma prawo, moc aby decydować o życiu lub nie, dziecka chorego w tym przypadku na mukowiscydozę. Ten „wielki człowiek” sam powiedział, że może zmienić decyzję
 ( łaskawco, jakże my jesteśmy tobie wdzięczni ) nawet za miesiąc, jeżeli stan zdrowia Mateuszka uległby pogorszeniu. Ciekawa teoria, „jak boga kocham ciekawa”. 

Ktoś może powiedzieć e tam około 600 zł a ty  facet płaczesz……nie przesadzaj……….nie przesadzam.
Minął jeden miesiąc a już można odczuć komplikacje związane z tą decyzją np.
Córka miała ubezpieczenie zdrowotne w MOPS i wszystko grało, po zabraniu tej części jałmużny, straciła ubezpieczenie zdrowotne. Teraz ma zarejestrować się w Urzędzie Pracy wyrażając gotowość do jej podjęcia i wtedy otrzyma jak wiecie ubezpieczenie. W związku z tym, że nie może napisać, iż jest gotowa do podjęcia pracy bo ma chore, niepełnosprawne na mukowiscydozę dziecko i musi się nim opiekować, pozostała bez ubezpieczenia zdrowotnego.
Pisałem już, że ta jedyna osoba, która w najlepszy sposób opiekuje się Mateuszkiem ma  coraz większe, niepokojące problemy ze zdrowiem i co teraz. Ostatnie dni,  miała kolejne już kłopoty ciśnieniowe.
Bardzo się o nią martwię i wysyłam oczywiście do lekarza ale okazuje się, że z braku ubezpieczenia nie zostanie przyjęta.
Próbuje w MOPS, bo ponoć istnieje jakaś możliwość, że oni mogę w takiej sytuacji ubezpieczyć córkę na trzy miesiące ale kiedy córka poszła próbować załatwiać, potraktowano ją jak kogoś kto pragnie „biedaków z MOPS wykorzystać”. Pytano z kim mieszka, kiedy powiedziała że z rodzicami stwierdzono, że musi przynieść zaświadczenia o dochodach rodziców……….kur……….co ma wspólnego dochód w tym przypadku tylko żony do ubezpieczenia zdrowotnego.
Jeżeli nie to  mogą przyjdą do domu i się” porozglądać”…………….ja nie mogę ………..ale numery. 

Wczoraj przez łzy żartowaliśmy, że zabiorą nam córkę 31 letnią, ponieważ mogą stwierdzić, że nie mamy warunków do je prawidłowego wychowania…….no jaja…….niesamowite. Lub,  to nawet nie chce mi przejść przez gardło, bo przecież i takie rzeczy się zdarzały, zabiorą Mateuszka  twierdząc, że córka nie jest w stanie zapewnić mu odpowiednich warunków do leczenia i rehabilitacji bo ma tylko, ponad 500 zł dochodu. W tym dzikim kraju nie takie rzeczy się zdarzały?

Znam wielu ludzi, cudownych, którzy nie raz nam pomagali ale żałuję, że wśród nich nie znalazł się prawnik, adwokat itp. Być może przywrócono by mi rentę a raczej jej nie zabrano?  Tak samo z sytuacją córki i jej zasiłków………szkoda. Adwokaci, prawnicy którzy  mogliby a co ważniejsze chcieliby pomóc, nie czytają takich stron jak nasza. 

Ostatecznie córka jest umówiona na czwartek w MOPS z panią z naszego rejonu i ona zadecyduje czy wystawią warunkowo takie ubezpieczenie czy też nie. Zaczynam się czuć jak członek rodziny patologicznej…….”mops” jakieś rejony, jakiś pracownik socjalny……jessssssssu co się może jeszcze zdarzyć.
Natomiast ci z „czerwonymi nochalami”,  odorem denaturatu, jeszcze lekko zataczając się,  stoją przed MOPS w kolejce po „zasiłek” i wszystko gra, bo alkoholizm to przecież choroba i co oni  bidule za to mogą, że muszą pić.

Czyli reasumując wygląda to tak.
Mamusia Mateo musi zaniedbać opiekę nad nim, by stan się pogorszył na tyle aby ” nasz łaskawca” przywrócił jej zasiłek pielęgnacyjny, a MOPS ubezpieczenie zdrowotne.
Córka nie ma męża i wychowuję Mateuszka sam jak wiecie, wypadło na mnie.
Muszę zacząć „chlać” nawet niebieskiej trunki, być może wtedy dostanę jakiś zasiłek lub nawet rentę z powodu choroby alkoholowej ( znam osobiście taką osobę )
Nie wiem jeszcze w jaki nałóg wpakować moją żonę, ……….ale ……..ale  jednak nie…….jedna osoba w rodzinie musi być tą pokrzywdzoną i cierpieć z powodów nałogów innych. Ewentualnie można by jej pomalować oko na jakiś śliwkowy kolor?
Czy o to chodzi? Czy tak należy postępować w państwie polski aby zadowolić urzędników i uzyskać pomoc?  Tak naprawdę to wiecie co myślę o pomocy  MOPS?

Jakże ta ewentualna pomoc dla samotnej Matki, nad życie kochającej swoje dziecko, które zostało pokrzywdzone przez ….niech będzie,  że  los…………………….. musi prosić o jałmużnę aby próbować ratować to dzieciątko  a za te grosze  przeżyć i przedłużyć mu życie. Czym zawiniła ona, czym zawiniło to cudowne dziecko, że teraz musi znosić takie upokorzenia?

Jakby powiedział Pawlak ” z takiego państwa ja się wypisuję”…………….żeby to było takie proste.

Marek Szostak – niestety nie pijący dziadek Mateuszka

P.S. Słyszę zza drzwi jak mój kochany wnuczek kaszle, za chwilę inhalacje, lekarstwa, witaminy, drenaż , potem czas na naukę lub zabawę i znowu to samo. Na całe szczęście wbrew ukrytym sugestiom orzecznika, czuje się nieźle ale „mukowiscydoza nie zasypia” i dopóki coś się nie zmieni będzie w perfidny sposób niszczyć jego organizm aż „osiągnie końcowy sukces”.

Do wszystkich lekarzy, orzeczników, urzędników – jeżeli nie chcecie nam pomóc uratować tego cudownego dziecka, proszę, błagam …………..nie przeszkadzajcie!!!
[DISPLAY_ACURAX_ICONS]

  Categories:
view more articles

About Article Author

write a comment

0 Comments

No Comments Yet!

You can be the one to start a conversation.

Add a Comment

Your data will be safe! Your e-mail address will not be published. Other data you enter will not be shared with any third party.
All * fields are required.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.