„Rodzice: zrobimy rządowi wstyd podczas Euro”

„Rodzice: zrobimy rządowi wstyd podczas Euro”
05 czerwca 07:48 2012 Print This Article

Gazeta.pl Toruń Wiadomości z Torunia
Jak zapowiedzieli, tak robią: w dniu rozpoczęcia Euro rodzice niepełnosprawnych dzieci jadą protestować pod kancelarią premiera oraz Pałacem Prezydenckim. Transparenty w obcych językach już gotowe. – Chcemy, by cała Europa zobaczyła, jak państwo polskie traktuje chore dzieci i ich opiekunów – mówią

Fot. Wojciech Kardas / Agencja Gazeta

Pikieta pod Kancelarią Prezesa Rady Ministrów rozpocznie się 8 czerwca w samo południe. Potem demonstranci przejdą ulicami stolicy do Pałacu Prezydenckiego na Krakowskim Przedmieściu.

Protest organizują rodzice niepełnosprawnych dzieci, m.in. toruńskie stowarzyszenie „Mam przyszłość”. Domagają się, by całodobową opiekę nad chorym dzieckiem uznać za pracę i tak też ją opłacać. W wielu domach niepełnosprawność dziecka oznacza konieczność rezygnacji z pracy przez jednego z rodziców. A to wiąże się z poważnymi problemami finansowymi dla całej rodziny, która odtąd musi utrzymać się z jednej pensji. Pozostający w domu opiekun dostaje bowiem zaledwie 520 zł miesięcznie plus 153 zł zasiłku pielęgnacyjnego. Rodziny przekonują, że ledwie wiążą koniec z końcem. Chore dzieci na ogół wymagają bowiem intensywnej rehabilitacji oraz drogich leków, których koszt niekiedy sięga ponad tysiąca złotych miesięcznie.

Do tego opiekujący się dzieckiem rodzic nie ma najmniejszej szansy na normalną emeryturę czy rentę, bowiem jego składki odprowadzane są od zaledwie kilkusetzłotowej kwoty, jaką wspiera go państwo w czasie pielęgnowania chorego. Rodzice wskazują też, że gdyby oddać dziecko do specjalistycznej całodobowej placówki opiekuńczej, państwo łożyłoby na jego miesięczne utrzymanie około 3 tys. zł.

Iwona Hartwich, organizatorka protestu ze stowarzyszenia „Mam przyszłość”, może godzinami opowiadać dramatyczne historie o matkach, które chciały zacząć głodówkę, by wymusić na państwie większą pomoc, czy o tej, która nie mogąc utrzymać rodziny, próbowała popełnić samobójstwo.

Hartwich ma 17-letniego syna Jakuba, który na skutek mózgowego porażenia dziecięcego ma niedowład rąk i nóg. Chłopak jest w normie intelektualnej, chodzi do integracyjnej klasy w liceum. Matka codziennie wozi go do szkoły i przez cały czas czeka na korytarzu lub jest w pobliżu pod telefonem, na wypadek gdyby syn np. musiał pójść do toalety. Finansowo jakoś radzi sobie tylko dzięki pomocy matki, która np. gotuje dla niej obiady.

Rodzice nie od dziś domagają się uwagi rządu i parlamentarzystów. W Toruniu dwa razy tej wiosny blokowali wjazd na most drogowy przez Wisłę. Pod koniec maja byli też w Warszawie, gdzie pod siedzibą premiera rozbili namiot i pikietowali. Teraz jednak postanowili wytoczyć najcięższe działa i ruszyć na stolicę podczas Euro. – Mamy już banery po angielsku i niemiecku, wyjaśniające, czego się domagamy – mówi Hartwich. – Pokażemy gościom z całej Europy, jak państwo polskie dba o rodziny z niepełnosprawnymi dziećmi. Z jednej strony wielkie igrzyska i chleba po uszy, z drugiej nędza w rodzinach, które nie są w stanie godnie żyć nie z własnej winy.

Czy rodzice powinni protestować w czasie Euro 2012? Czekamy na opinie
 e-mail: redakcja@torun.agora.pl 
 

Artykuł oczywiście pochodzi ze strony Gazeta.pl Toruń

[DISPLAY_ACURAX_ICONS] 

[ hana-code-insert ] ''Dla' is not found
 
  Categories:
view more articles

About Article Author

write a comment

0 Comments

No Comments Yet!

You can be the one to start a conversation.

Add a Comment

Your data will be safe! Your e-mail address will not be published. Other data you enter will not be shared with any third party.
All * fields are required.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.