Czyżby łatwiej już było?

Czyżby łatwiej już było?
Sierpień 23 08:42 2012 Print This Article

        [ANYTHING-POPUP:6]
Kończą się wakacje, jeżeli oczywiście słowo to kojarzymy np. ze szkołą. Od kiedy moje dzieci skończyły swoją edukację przestało ono mieć dla mnie takie znaczenie, jak kiedy uczęszczali na zajęcia. Od kiedy swoją edukację rozpoczął mój wnuczek Mateuszek, zwrot ten znowu nabrał innego wymiaru i powrócił do naszego słownictwa.


Szkoła i problemy z nią związane.


Mateuszek w związku ze znanymi Wam zawirowaniami odnośnie rozpoczęcia edukacji przez 5 – 6 latki będzie w tym roku szkolnym powtarzał zerówkę. Nie spodziewałem się, że kiedykolwiek ktoś z naszej rodziny zostanie na drugi rok już w zerówce?Well Done Tak mało zdolny czy Państwo prawa nijakie?

Osobiście jestem zwolennikiem przedłużania dzieciństwa a nie jego skracania. Sam rozpoczynałem szkołę w wieku 7 lat ( dodam, że we wrześniu byłem już stary, bo siedem lat skończyłem 4 stycznia) i nie sądzę abym wtedy był mniej rozgarnięty niż teraz, kiedy to 5 czy 6 latki śmigają do szkoły. Co prawda moja edukacja miała miejsce w okresie, kiedy to uczono nas między innymi, że język rosyjski jest językiem międzynarodowym i na całym świecie można się nim porozumiewać, nie wspomnę o nauczaniu jedynie prawdziwej historii polski i świata, obywatelstwa, przysposobienia obronnego i tego typu „pierdół”, ale czy  przez to można powiedzieć, że gdybym zaczął edukację wcześniej, byłbym mądrzejszy bez względu na znaczenie tego słowa?
Z ostatni przeprowadzonych badań ponad połowa Polaków wierzy, że człowiek żył i biegał razem z dinozaurami

( Niemal połowa Polaków, z byłym europosłem Maciejem Giertychem na czele,

ojcem Romana – byłego ministra edukacji narodowej była przekonana, że ludzie żyli

równolegle z dinozaurami )

, że słońce emituje światło tylko barwy białej a wirusy można załatwić antybiotykami ( dotyczy to również lekarzy, stąd tak wysoki poziom naszej służby zzdrowia) końcuże lasery wydają dźwięk. To tylko część odpowiedzi podczas odbytego sondażu 16.000 Osób z 10 krajów. Brawo Polacy. Jak zwykle My Polacy znaleźliśmy sposób na poprawę tak szerokiej wiedzy i postanowiliśmy zaciągnąć do szkoły 5 latki a jak przyszły sondaż nie poprawi naszych wyników to przecież są jeszcze młodsze dzieci?•Może tak Ci mądrale, którzy decydują o edukacji naszych dzieci razem z nimi zasiedliby w ławkach, ale oślich ławkach?
Indywidualny tok nauczania


Mateusz będzie „poddany jak w roku poprzednim indywidualnemu nauczaniu”. Nie wiem jeszcze jak będzie w tym sezonie, ale w poprzednim Pani przychodziła na godzinę dziennie i pracowała z nim z mojego punktu widzenia, bardzo solidnie. Mimo, że Mateo skończył 6 lat to na „info” o kończących się wakacjach reaguje tak samo jak starsze dzieci chodzące do szkoły……..” Ojejku już, dlaczego tak szybko, znowu ta nauka:) No nic zobaczymy, co nam przyniosą zbliżające się dni, tygodnie? Nauczyliśmy się zmuszeni sytuacją, doświadczeniem, żyć z dnia na dzień. Co można planować, kiedy samo życie jest tak nieprzewidywalne, często dosyć okrutne, niełaskawe. Strach cieszyć się lepszymi chwilami, ( choć i tak nie ma ich za, wiele), „bo po nich na bank przyjdą te gorsze”.

Podsumowując nasze wakacje to mimo skromnych planów, udało nam się zrealizować tylko jeden wyjazd do oliwskiego ZOO. Jedna wycieczka wakacyjna. Tylko na tyle było nas stać.
Ktoś może powiedzieć, że mamy szczęście, bo ominęły nas przyjemności związane z upadkiem biur podróży. Nie straciliśmy grosza, bo na całe szczęście „nie umieściliśmy oszczędności całego naszego życia”Wonderful w AMBER GOLD. Dlatego też dzięki tym roztropnym decyzjom, udało nam się za „uratowane pieniądze pojechać do ZOO” Trzeba mieć nosa do interesów. Ja nie bez wątpienia, nie chwaląc się takiego mam.

Niestety nadal nie jest łatwo, choć nikt nie mówił, że będzie!


Mimo, że bardzo mało osób wchodzi na naszą stronę, ( chcę wierzyć, że to z powodu okresu wakacyjnego a nie znudzenia się samym Mateuszkiem i naszymi perypetiami) nie wspomnę już o czytaniu moich wypocin, będę w miarę systematycznie pisał o przebiegu choroby Mateuszka, jego życiu z nami i o nas samych.

Gdyby nie choroba mojego wnuczka, pewne nigdy, przynajmniej taka strona by nie powstała.
Często w momentach trudnych, których jest coraz więcej mam ochotę zamknąć stronę, usunąć wszystkie profile dotyczące Mateuszka z Internetu i wierzyć, że i tak uda nam się zapewnić mu wszystko, co niezbędne do walki z tą śmiertelną chorobą. Chciałbym usunąć się w cień a tym samym ochronić Mateuszka, rodzinę i siebie samego od tych złych stron „bycia w Internecie” Często w rozmowie z rodziną powtarzam nie raz, gdyby nie to, że sami sobie nie poradzimy i nie ma szans, aby utrzymać Mateo w takim stanie zdrowia do wynalezienia leku, w co ciągle wierzymy, ślad po nas w necie przynajmniej w jakimś stopniu zaginąłby.
Z drugiej jednak strony przez te lata, kiedy prowadzę stronę stykałem się i stykam praktycznie codziennie z ogromnym cierpieniem, niemocą, brakiem nadziei, bezradnością ludzi walczących o życie swoich dzieci i nie tylko dzieci.

Co za kraj? Gość, szef Amber Gold mimo 9 wyroków pławi się w luksusie. Organa Państwowe, sądy prokuratura i wreszcie skarbówka pozwalają prowadzić mu szemrane interesy udając, że nic się nie stało a walczącą o życie swojego wnuczka babcię postawiono w stan oskarżenia za nielegalną zbiórkę funduszy dla ratowania życia. Pisałem o tym w poprzednich wpisach. Spróbujcie nie złożyć do końca kwietnia rocznego rozliczenia do skarbówki. Zaryzykuje ktoś z Was? Pan P przez 3 lata miał to w du…… I co?
Tak już całkiem prywatnie zakładając, że żylibyśmy w normalnym praworządnym kraju, chciałbym wiedzieć ile i kto wziął w łapę, bo jako prosty gość nie widzę innej przyczyny ślepoty Organów Państwa?
Bagno, bagno i jeszcze raz bagno a my i nam podobni zostajemy zmuszani do żebrania o pomoc ludzi posiadających na całe szczęście serca w ratowaniu tego, co najcenniejsze, ludzkiego życia.

Mateuszek


Całe szczęście jak wiecie bilans 6 latka mamy za sobą. Możemy się tylko cieszyć, że w stosunku do poprzednich badań tegoroczne ich wyniki nie uległy zmianie, czyli można by ostrożnie powiedzieć, że stan jego zdrowia się nie pogorszył, co może dawać niewielką, ale jednak nadzieję na to, że doczekamy jakiegoś leku, który jak zawsze to powtarzam pozwoliłby mu żyć bez określonego, nawet mniej więcej okresu, kiedy to mukowiscydoza go zabije.

Jak pewnie widzicie na licznych zdjęciach Mateo rośnie w oczach. Tak praktycznie to mogliście Państwo obserwować jego los od 6 miesiąca życia, kiedy to po stwierdzeniu u niego mukowiscydozy, powstała pierwsza strona. Dorasta na Waszych oczach. Chcę wierzyć, że również na waszych oczach doczeka leku i momentu, kiedy napiszę:

– Mateuszek będzie miał szansę żyć bez z góry określonego limitu czasowego tak jak inne zdrowe dzieci

Szkoda tylko, że nasza sytuacja, powiedzmy finansowa nie ulega poprawie. Pojawiły się już nowsze, wydajniejsze inhalatory i inny sprzęt, który mogłyby wpłynąć na lepsze rozprowadzanie leku i rehabilitację a tym samym być może na wydłużenie, choć o kilka miesięcy dobrego stanu zdrowia dziecka chorego na mukowiscydozę. Nie stać nas, choć i tak dzięki Wam posiadamy dobry sprzęt, ale jeżeli coś mogłoby jeszcze bardziej pomóc, każdy z nas i nam podobnych powinien takim dysponować.

Niestety tylko Panu Marcinowi P Państwo Polskie po przez swoją nieporadność, lub co gorsza celową ślepotę pomaga robić kolosalne pieniądze?
Po co inwestować w dziecko chore na mukowiscydozę. Przecież i tak umrze?

 Marek Szostak – dziadek Mateuszka

  Article "tagged" as:
  Categories:
view more articles

About Article Author

write a comment

0 Comments

No Comments Yet!

You can be the one to start a conversation.

Add a Comment

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.