Coraz bliżej…

Coraz bliżej…
18 grudnia 07:39 2012 Print This Article

zycze_na5Okres przedświąteczny, mało czasu na zaglądanie do internetu aby do tego czytać o chorobach i ludziach, dla których walka z nimi ( chorobami ) przesłania nadchodzące święta. Postanowiłem jednak napisać dosłownie kilka słów.

Ponieważ to strona mojego wnuka a w niej historia jego życia, naszej wspólnej walki z mukowiscydozą, dlatego kilka słów o nim.

Mato czuje się dobrze, choć ma kłopoty z zapchanym noskiem a codzienne jego płukanie jakby nie przynosi oczekiwanych rezultatów, poza tym oby tak dalej.

W dniu wczorajszym powinna się odbyć wizyta kontrolna w poradni nefrologicznej przy szpitalu na Polanki. W związku z tym, że Święta już tak blisko i aby zmniejszyć do minimum zainfekowanie Mateo  ( jak wiadomo największa możliwość infekcji, uważam to za paradoks jest możliwa właśnie w szpitalu ) poprosiliśmy o jej przesunięcie na miesiąc styczeń 2013.

Także mamy nadzieję, że na ten rok zakończyliśmy nasze wizyty w szpitalu, poradniach i innych tego typu znienawidzonych placówkach….oczywiście odpukać…

Mateuszek napisał i wysłał list do Świętego Mikołaja. Sam go do tego namawiałem nie zdając sobie do końca sprawy, że jeżeli Mikołaj nie spełni jego próśb czaka nas pewnie odpowiadanie na liczne pytania ale może nie?

Mikołaju, proszę Cię w swoim imieniu i

całej rodziny aby chociaż marzenia Mateuszka

związane z nadchodzącymi świętami się

spełniły

Jak inni my też staramy się jakoś zorganizować, jak wspominałem nie raz, przynajmniej dla mnie najpiękniejsze święta w roku. Żona z córką zajęły naszą niewielką kuchnię i już dla mnie nie ma w niej miejsca, choć tak bardzo chciałbym im pomóc.Disappointed Jestem tym naprawdę bardzo zmartwiony ale cóż nie ma na to rady na dzień dzisiejszy.

Muszę dodać jednak, że Mateuszek bardzo pomaga w przygotowaniach. Lepi pierożki, robić pierniczki, ozdabia  je, pomaga jak tylko potrafi i  to z ogromną przyjemnością. Czyli facet w kuchni jest.

Wigilia choć pozostało do niej jeszcze trochę czasu, by mogła się odbyć musimy jeszcze przetrwać koniec świata 21 grudnia. Jeżeli jakimś cudem to nam się uda, to jak co roku spotykamy się przy stole w mieszkaniu mojej Mamuśki.

– do póki żyję, to wigilia będzie zawsze w u mnie – jej słowa odkąd pamiętam.

Także takie są plany i mam nadzieję, że nic nie zdoła w ich realizacji przeszkodzić?

To na razie na tyle. Przed wigilią postaram się, oprócz życzeń napisać jeszcze kilka słów.

Pozdrawiam.

[ hana-code-insert ] ''Dla' is not found

view more articles

About Article Author

write a comment

0 Comments

No Comments Yet!

You can be the one to start a conversation.

Add a Comment

Your data will be safe! Your e-mail address will not be published. Other data you enter will not be shared with any third party.
All * fields are required.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.