„Przykro mi, ale się nie poddamy”

„Przykro mi, ale się nie poddamy”
25 lutego 10:23 2013 Print This Article

portretowe0777Po ostatnich wydarzeniach związanych z krytyką mojej osoby i tego, co piszę na stronie Mateusza, naszej prywatnej stronie sprawiły, że mimo iż zdaję sobie sprawę, że czego bym nie napisał do „życzliwi” i tak znajdą powód, aby mnie  objechać, skrytykować, „podnieść na duchu, dodać sił”, zarzucając mi rzeczy, o których nie mają zielonego pojęcia, to..

http://mati-szostak.pl/wp-includes/js/tinymce/plugins/wordpress/img/trans.gifUdało im się sprawić, że na jakiś czas doznałem uczucia jeszcze większej bezradności, zniechęcenia, braku sensu dalszego prowadzenia strony. Poczułem  się bardzo źle. Mam do nich żal a jednocześnie jest m ich żal, że być może swoje problemy, z którymi ciężko sobie poradzić, uczucia, o których nie potrafią lub którymi świadomie nie chcą się dzielić  na własnych  stronach powodują, że kumuluje się w nich złość, stres, bezradność, żal i wszytko to, co wiąże się z walką o życie sowich dzieci.

Ta ciągła pogoń za zdobyciem dodatkowych funduszy, które pozwoliły, chociaż trochę odpocząć od strachu, że może ich zabraknąć, aby rehabilitować i  próbować leczyć pociechy na jak najwyższym z możliwych poziomów, zaczyna sprawiać, że ludzie zmieniają się nie do poznania?

Niech przykładem będzie obecnie trwająca walka, aby nie napisać „wojna” o pozyskanie jak największej ilości osób, które odprowadzą 1% podatku właśnie dla ich dzieci.

Ja, moja córka, rodzina staramy się również, aby jak najwięcej osób zechciało podarować właśnie Mateuszkowi ten 1% podatku, który na pewno może bardzo, bardzo pomóc w jego leczeniu.

Nie chcę podejrzewać tych ludzi o to, że chcąc moją osobę zdyskredytować w oczach ewentualnych chętnych do pomocy Mateuszkowi i dzięki atakom na mnie zniechęcić ich do pomocy dziecku. Wydaje się, że tak perfidni nie są, ale to, co ostatnio dzieje się w necie pomiędzy wydawałoby się teoretycznie ludźmi z podobnymi problemami, przechodzi ludzkie pojęcie. 

Wychodzi ta polska zawiść i obawa, że ktoś może pozyskać więcej osób a tym samym większą kwotę na leczenie, sprawia, że zachowują się tak ja zachowują. Osobiście nie mogę tego pojąć, tej zawziętości, spotęgowanej zawiści, tej krótkowzroczności i „coraz większej nienawiści do podobnych sobie”

IMG_3661 2Dawno chciałem o tym  napisać, bo symptomy tego, co dzieje się teraz, było można zauważyć już dawno, ale kiedy powariowały osoby, do którym miałem do tej pory zaufanie i wydawało mi się, że walka o życie najbliższych łączy nas a nie dzieli, spowodowało, że zacząłem się obawiać przyszłości i jak się okazało  nie bez powodu.

Wystarczy przyjrzeć się nieco dokładniej wpisom, komentarzom na facebook, naszej klasie, czy na innych portalach, społecznościowych aby zauważyć przerażającą zmianę nastawienia osób podobnych sobie z podobnymi często nie do rozwiązania problemami. Dotyczy to grup osób z CF, „nam bliskich”, ale również  każdej innej grupy ludzi, którzy zostali zmuszeni przez życie, niejednokrotnie przez zaniedbanie naszego rządu, do żebrania o pomoc w ratowaniu życia najdroższych osób?

Jestem za głupi, aby podjąć się analizy „tego czegoś”, bo nie wiem ja nazwać ten pojawiający się, przerażający trend wzajemnego niszczenia się grup o podobnych jak nie tych samych celach?

Żeby zacząć kogokolwiek krytykować, niszczyć,  jeżeli już w ogóle, trzeba mieć po pierwsze powód, po drugie znać doskonale osobę, którą się krytykuję, jej uczucia, życie osobiste, problemy itd,…..które mogę mieć ostateczny wpływ na to, co pisze na swojej prywatnej stronie. Po trzecie należałoby być pewnym, że samemu jest się sterylnie czystym, bez wad, słabości, popełnianych błędów, aby móc oceniać  innych.

Wreszcie po czwarte, choć można by tak jeszcze wymieniać i punktować, to podstawowe pytanie, po co, w jakim celu? 

Czy kiedy osoba krytykowana czuje się skrzywdzona, zniesmaczona,  być może zniechęcona do dalszej walki w tym wirtualnym świecie, to sprawia im radość? Dodaje to im energii do dalszej walki ze swoimi problemami, słabościami i niedoskonałościami? Nie wiem i pewnie się nie dowiem, bo większość woli robić to w sposób anonimowy. Nazwałbym ich zwykłymi tchórzami, choć nie znoszę tego słowa, ale na ten czas nie znajduję innego.

Chciałbym dodać, że nie piszę tego, bo ktoś mnie skrytykował, choć nieuzasadniona, niepoparta żadną wiedzą krytyka boli, nie da się ukryć, ale to, co już trwa, dzieje się w gronie osób, które normalnie powinny się wspierać, zaczynają „pluć w swoje gniazdo”. Najgorsze oczywiście jest to, że krzywdzą ludzi już skrzywdzonych przez los, życie, choroby. Jak to się nazywa? Dobijanie leżącego?

Ok zostawmy to, choć musiałem jeszcze napisać o tym, co mnie osobiście przeraża. Chciałbym mieć nadzieję, że to krótkotrwała fala nienawiści, spowodowana wspomnianą bezradnością, zmęczeniem, stresem, bólem, niepowodzeniami, lub wprost przeciwnie „nadmiarem szczęścia i radości”.

Oby tylko w tym stanie pamiętać, że gdzieś tam po drugiej stronie jest nie bezduszny komputer, ale osoba, człowiek z krwi i kości mający uczucia, często osamotniona w walce o życie bliskiej osoby, zmagająca się ze swoimi problemami, o których ci wszechwiedzący, wtykający z taką łatwością nos w nie swoje sprawy nie mają zielonego pojęcia.

Sami potrzebujecie pomocy, nie możecie pomóc innym, to przynajmniej nie przeszkadzajcie, dajcie żyć innym, jakie by to życie nie było. Mówiąc krótko róbcie swoje, bo nie wiadomo, kiedy poczujecie się tak jak osoby przez was krytykowane.

Na sam koniec jeszcze jedna sprawa dotycząca naszej strony. Typ człowieka, który starałem się przybliżyć w powyższych nazwijmy to rozważaniach, zarzucił mi, że nasza strona, cytuję: ··– „a strona Mateuszka raczej nie przysporzy otuchy nowo -zdiagnozowanym”

Chciałem  wyraźnie  zaznaczyć, że zadaniem, czy powodem, dla którego powstała strona Mateuszka nie było  nigdy i nigdy nie będzie przysparzanie komukolwiek otuchy. Nie miałem i nie ma takiego zamiaru, bo w niby, w jaki sposób?

– Słuchaj nie przejmuj się, mukowiscydoza to mały, pikuś, jak będziesz miał/ła  szczęście i kasę to być może przy bardzo sprzyjających okolicznościach uda się  przeżyć twojemu dziecku 20 lat, może dłużej a być może o wiele, wiele krócej,  leczenie i rehabilitacja jest u nas na najwyższym poziomie światowym i to w większości nieodpłatna, także nie ma, co narzekać i zbytnio się zamartwiać? Uśmiechnij się zawsze może być gorzej?

Może jedynie być przestrogą przed bagnem, w jakie może wpaść rodzina, osoba, która wiedząc, co może ją czekać nie  zrobi wcześniej, teraz  już ogólnie dostępnych badań genetycznych, które całkowicie wykluczą możliwość, że ich przyszłe najdroższe i oczekiwane potomstwo będzie cierpiało na mukowscydozę. Warto wydać te parę stów, których wiem, że często się nie ma, ale czy jest coś cenniejszego niż zdrowie, życie dziecka?

Temu ewentualnie, prócz naszej walki o Mateuszka może służyć dodatkowo strona, przestrodze przed tym, co my przeżywamy i z czym musimy się zmagać?

Mimo, że udało się życzliwym trafić we mnie i trochę zabolało, to muszę im zepsuć humor.

Mat3Dopóki mi wystarczy sił będę próbował dalej walczyć o życie mojego jedynego wnuka, wszelkimi możliwymi sposobami, choćbym miał żebrać o pomoc tak jak robię to od prawie 7 lat,  aby zapewnić mu wszystko, co tylko możliwe a co pomoże nam doprowadzić go w dobrej formie do leku ratującego życie.

Mam zamiar pisać to, co uznam za stosowne, nie będę pisał, że jest dobrze, kiedy tak nie jest. Wybrałem, kiedyś taką formę prowadzenia strony, czyli uczciwość w stosunku do czytających, choć często się to na mnie mści i na dobre jakoś mi nie wychodzi, trudno taki jestem i już raczej się nie zmienię a nawet nie wiem czy chcę?

Wierzę, że w tym przypadku nic się nie zmieniło i uczciwość, prawda w końcu dalej popłaca? Jeżeli się mylę, to poniosłem kolejną osobistą porażkę?

view more articles

About Article Author

write a comment

0 Comments

No Comments Yet!

You can be the one to start a conversation.

Add a Comment

Your data will be safe! Your e-mail address will not be published. Other data you enter will not be shared with any third party.
All * fields are required.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.