„Wielkie wakacje”

„Wielkie wakacje”
07 lipca 09:19 2013 Print This Article

knybawa015Lipiec 07, 2013 – 9:09:24

Wczoraj postanowiliśmy pojechać na mały spacer poza miasto, aby nasza „Cora” mogła się wybiegać a z nią nasz „mukolinek” Przy okazji wspólnej zabawy wzmacniamy kondycję nie tylko psa, ale przede wszystkim jego młodego pana, Mateuszka. Jak ważną sprawą jest jego dobra kondycja nie muszę chyba dodawać?

[ hana-code-insert ] ''Dla' is not found

Tak jak wspominałem, nasze wakacje będą miały mniej więcej taki przebieg. Co jakiś czas wyjazd kilka kilometrów poza miasto z psem i to byłoby na tyle? Co prawda jeszcze czka nas urlop babci Mateuszka i być może wtedy, jeżeli środki na to pozwolą i co również ważne nasz stary już samochód będzie sprawy, wtedy „zaliczymy” Zoo i być może molo w Sopocie? Innych atrakcji w obecne wakacyjne miesiące niestety nie przewidujemy. Tak jest i nie chce być inaczej. Mimo to nawet te krótkie wypady sprawiają nam wszystkich ogromną przyjemność. Dzisiaj rano, kiedy przygotowywałem galerię Mateuszek z zadowoleniem wspominał ten krótki wyjazd z miasta i zabawę z jego ulubienicą.

Dzisiaj, mimo że pogoda jest wspaniała oprócz spaceru nie przewidujemy żadnych innych atrakcji a szkoda, może innym razem.

knybawa077Mateuszek cały czas czuje się nieźle, choć poranna chrypa i zalegania nie dają mu do momentu inhalacji normalnie rozmawiać. Być może jest za sucho w mieszkaniu, choć nawilżacz bardzo często pracuje. W naszym mieszkaniu temperatura często zbliża się a czasami nawet przekracza 30 stopni Celsjusza, ciężko wtedy oddychać i wówczas tylko w pokoju Mateuszka pracuje również przenośna klimatyzacja. Wiec nie byłoby tak źle gdyby jeszcze prąd nie był tak drogi. Mamy przedpłatowy licznik energii ilość zakupionego prądu spada wtedy w oczach. Zawsze coś za coś. Albo dobre samopoczucie Mateusza, by nie dostawał duszności albo oszczędność energii. Niestety nie można obu „zjawisk pogodzić”? Ponoć „pieniądze szczęścia nie dają”, choć każdy może czuć się szczęśliwy w innym momencie życie i całkiem z innego powodu.

Dla zainteresowanych, sucha definicja szczęścia

„Szczęście jest emocją, spowodowaną doświadczeniami ocenianymi przez podmiot, jako pozytywne. Psychologia wydziela w pojęciu szczęście rozbawienie i zadowolenie.

W rozważaniach o jego naturze szczęście najczęściej określane jest w dwu aspektach:

Mieć szczęście oznacza:

Sprzyjający zbieg, splot okoliczności;

Pomyślny los, fortuna, dola, traf, przypadek;

Powodzenie w realizacji celów życiowych, korzystny bilans doświadczeń życiowych.

 Odczuwać szczęście oznacza:

(chwilowe) odczucie bezgranicznej radości, przyjemności, euforii, zadowolenia, upojenia;

(trwałe) zadowolenie z życia połączone z pogodą ducha i optymizmem; ocena własnego życia, jako udanego, wartościowego, sensownego”.

 

Jak widać definicja szczęścia nie musi mieć nic wspólnego z „kasą”. Ktoś powiedział, że sam chciałby sprawdzić czy faktycznie pieniądze mogą tak bardzo przeszkadzać w byciu szczęśliwym?

Nie ukrywam, że również poddałbym się takiemu eksperymentowi.

 

Miłego dnia.

P.S. bardzo przepraszam za zły stan dźwięku w zaprezentowanym filmiku.

 

[ hana-code-insert ] ''Dla' is not found

[wysija_form id=”5″]

view more articles

About Article Author

write a comment

0 Comments

No Comments Yet!

You can be the one to start a conversation.

Add a Comment

Your data will be safe! Your e-mail address will not be published. Other data you enter will not be shared with any third party.
All * fields are required.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.