„Właściwie nic nie stało się”

„Właściwie nic nie stało się”
25 lipca 10:54 2013 Print This Article

Mateo w kosc_ele6Zastanawiałem się, co mam napisać, aby były to informacje,  które Was zainteresują a nie jakieś nieważne dyrdymały po to tylko, aby dokonać wpisu, ale tak prawdę mówiąc to nic nowego a już na pewno ciekawego się nie dzieje.

Wspominałem w poprzednich wpisach, że ( zostańmy przy nazwie) wakacje spędzimy w miejscu zamieszkania. Tak też się do tej pory dzieje. Wyjeżdżamy 3 km poza miasto z psem i codziennie spaceruję z Mateuszem odwiedzając miejsca, które sam wybierze. 

Ostatnio wedle jego życzenia wpierw jedziemy do jego Prababci autem, aby sprawdzić, co u niej,  jak się czuję, czy ma, co jeść czy nic jej nie brakuje itd. Po wizycie Mateuszek życzy sobie abyśmy poszli do pobliskiego kościoła. Bardzo lubi odwiedzać świątynie. Odpowiada mu  chyba atmosfera tego miejsca i cisza, która panuje wtedy, kiedy nie ma  ludzi. 

bulwar inaczej61Obchodząc cały kościół zatrzymujemy się przy każdej puszce, skarbonce a Mateuszek wrzuca często  nasze ostatnie grosze licząc, że trafią one faktycznie  do osób w potrzebie. Chociaż w taki sposób, mimo że są to naprawdę niewielkie pieniążki przez moment czujemy, że być może i my robimy coś dobrego.

Że nie tylko „bierzemy”, co jest bardzo często nie do zniesienia i tylko świadomość, iż bez pomocy mój wnusio będzie bardziej cierpiał sprawia, że przyjmujemy pomoc  i o nią bardzo prosimy, ale  również w miarę możliwości, choć „drobniaczkami” dzielimy się z innymi.

Co prawda wolę ofiarować przysłowiową złotówkę wiedząc, że na pewno trafi ona tam gdzie jest najbardziej potrzebna, ale skoro robimy to w kościele musimy ufać tym, którzy decydują o dalszym losie pieniędzy ze skarbonek?· ·

Potem wracamy do domu stawiamy samochód na parkingu i znowu według planu Mateusza idziemy na długi spacer po naszej dzielnicy, ale tym razem uliczkami osiedla domków jednorodzinnych. Bardzo lubimy patrzeć na piękne domy z ogródkami marząc i rozmawiając jednocześnie o tym, co byśmy robili mając właśnie taki domek z ogródkiemCheeze Już nawet „zaklepaliśmy” sobie pokoje w naszym domku marzeń. Mateuszek i jak będziemy mieli pokoje na poddaszu a czas wolny spędzać będziemy w ogrodzie i w dużym garażu „dłubiąc” jak mówi Mati przy naszym nowszym samochodzie a będzie to jakiś dobry niedrogi SUVWell Done ·Oczywiście,  kiedy już wygramy w lotto to przede wszystkim zaczniemy jak najszybciej pomagać chorym dzieciom, osobom starszym i tym wszystkim, którzy tej pomocy tak bardzo potrzebują.

Z pewnością wpłacimy również odpowiednią kwotę na pomoc zwierzętom w schroniskach i nie tylko. Bardzo je kochamy a ich cierpienie również nie jest nam obojętne. Czyż to nie pięknie brzmi? Wonderful··Tak „bawiąc się w marzenia” wracamy w końcu do domu i do szarej rzeczywistości, ale marzenia pozostają i chociaż tego nikt nam nie może odebrać.

Pisząc te słowa przypomniało mi się jak kiedyś, bardzo dawno napisałem o podobnym „bujaniu w obłokach”, zostałem za nie skarcony i przywrócony do pionu. Mimo że każdy wie, iż one nigdy się nieMateo w kosc_ele3 ziszczą to mimo wszystko  nie podobały się tym, którzy uważają, że skoro żebrzemy o pomoc w ratowaniu Mateusza, takie marzenia a tym bardziej dzieleni się  nimi jest niedopuszczalne i świadczy źle o mojej skromnej osobie. Czy i tym razem będzie podobnie?

Miało być  o czyś a wyszły faktycznie „dyrdymały”. Mamy okres wakacyjny, o wiele mniej osób spędza czas przed komputerem to i wiadomości przekazywane przeze mnie nie zawsze muszą być wagi ciężkiej, choć gdybym chciał zburzyć wakacyjną atmosferę, wystarczyłoby tylko kilka słów o problemach życia codziennego.

Sam bohater strony czuje się na szczęście dosyć dobrze. Nie zauważyliśmy większych a tym bardziej niepokojących zmian w stosunku do stanu z poprzedniego wpisu. Jeszcze nie znamy terminu wizyty kontrolnej w Poradni Mukowiscydozy i kolejnego bilansu tym razem 7 latka. Jak tylko będziemy znali termin oczywiście o wszystkich poinformuję?

··Ale na razie życzę Wam wszystkim wspaniałych, szczęśliwych wakacji, pogodnych dni i oby Wasze wszystkie marzenia się spełniły, przecież komuś muszą:)

[ hana-code-insert ] ''Dla' is not found

Zapisz się do naszego newslettera, może czasami coś Cię zainteresuje?


[wysija_form id=”7″]

view more articles

About Article Author

write a comment

0 Comments

No Comments Yet!

You can be the one to start a conversation.

Add a Comment

Your data will be safe! Your e-mail address will not be published. Other data you enter will not be shared with any third party.
All * fields are required.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.