Nasz mukolinek w pierwszej klasie

Nasz mukolinek w pierwszej klasie
22 sierpnia 07:39 2013 Print This Article

DSC05197  11.08.2013, 08:25 ( odzyskane po awarii)

Nasz mukolinek w pierwszej klasie

Uff, jaka ulga. Bardzo się cieszę, że te potworne upały ustąpiły i mam nadzieję, że już w tym roku się nie powtórzą. Nie znaczy to, że nie lubię słońca, ale każda temperatura powyżej 30 stopni sprawia, że „zamieniam się w jakąś nieokreślona masę niezdolną do normalnego funkcjonowania”. Wiem, że ta przypadłość to wynik niestety również mojego podeszłego wieku. Jeszcze pamiętam czasy, kiedy żar mógł się lać z nieba a ja po prostu bez narzekania robiłem swoje. Dzisiaj…

Wczoraj w naszym mieście prawie cały dzień padało i choć trudno było gdziekolwiek wyjść to wreszcie mogliśmy normalnie oddychać.
Planowaliśmy od jakiegoś czasu ostatni pewnie wyjazd wakacyjny z Mateuszem, aby sprawić jemu i sobie odrobinę radości. Celem miał być    Kaszubski Park Miniatur.

Wstępnie kilka dni temu zapadła decyzja, aby pojechać, ale kiedy przyszedł czas i przemyśleliśmy za i przeciw, niestety musieliśmy wierzę, że tylko w tym roku zrezygnować z tej przyjemności. Oczywiście jak zawsze ostatecznym powodem naszej rezygnacji stała się „kasa”. Co prawda wejściówki nie są aż takie drogie, ale włączając w to dojazd, powrót, jakiś posiłek, być może pamiątka? Po przemyśleniu raczej przeliczeniu doszliśmy do wniosku, że musimy sobie niestety darować. Prawie 90 km w jedną stronę, powrót,  paliwo, plus wspomniane inne koszta, nie…Jeszcze nie teraz.

Zwłaszcza, że Mateuszek, choć jeszcze w tym roku będzie objęty indywidualnym tokiem nauczania, ma obowiązek tak jak każdy inny uczeń pierwszej klasy  posiadać komplet podręczników to raz, dwa, koniecznie musimy mu kupić odpowiednie biurko, krzesło, znaleźć na nie miejsce w jego pokoju, aby zapewnić mu odrobinę intymności i oczywiście miejsce do nauki. Samo biurko musi być nie za duże, bo nie ma miejsca, choć pragnęlibyśmy, aby miało szafkę, być może szufladę by mógł tak przechowywać swoje rzeczy osobiste.

Biurek  nie dają za darmo, podręczników również, a jego ukochany stolik, z którym ciężko przyjdzie mu się rozstać jest już oczywiście za mały. Jeżeli znajdzie się ktoś, kto zechciałby,  komu stolik i krzesełko mogłoby jeszcze się przydać, chętnie oddamy w prezencie.

DSC05191

 

Jeszcze pamiętam dzień, w których dowiedzieliśmy się, że Firma

http://www.esmebel.com/

postanowiła podarować Mateuszkowi cudowne łóżko, na którym śpi do dnia dzisiejszego i nie wyobraża sobie innego. To był z ich strony cudowny prezent.

Być może ktoś zna jakąś firmę, sklep, który mógłby ewentualnie nie tyle za sponsorować, ale może obniżyć cenę na za biurko z krzesełkiem dla naszego ucznia? Nie znoszę prosić a już tym bardziej o inne rzeczy niż leki, ale wiem, że niektóre firmy bardzo chętnie pomagają właśnie w ten sposób. Nie ukrywam, że tym razem również bardzo chętnie byśmy z takiej pomocy skorzystali. 
Z góry przepraszam zniesmaczonych za moją tak otwartą prośbę, ale być może są firmy, które ewentualnie pomogłyby a nie wiedzą, komu i w jaki sposób? 

 

art22

Mo drodzy, mimo że wystosowałem tego typu apel do firm, to tak naprawdę musielibyśmy mieć ogromne szczęście trafiając na sklep, firmę, która zechciałaby  w ten sposób pomóc Mateuszkowi.
Stąd mój kolejny apel, za który znowu z góry przepraszam:

 

·- być może ktoś chciałby się pozbyć  już niechcianego biurka, które mieściłoby się w  pokoju Mateo a byłoby jeszcze  w dobrym stanie, bardzo chętnie uwolnimy od kłopotu z usunięciem  niepotrzebnego balastu.

Tak niestety jest, że gdyby udało nam się zapewnić mu miejsce  do nauki jak najmniejszym kosztem, to zaoszczędzone w ten sposób pieniądze przeznaczylibyśmy na inne wydaje się pilniejsze potrzeby, choć czyż przedmioty niezbędne do nauki są mniej pilne?  Zapewne w porównaniu z lekami tak, ale…

Sam przyszły  uczeń pierwszej klasy, nadal………Odpukać czuje się nieźle, choć wczoraj zauważyłem że częstotliwość kaszlu się zwiększyła i z rana dopada go bardzo mocna chrypka ustępująca po inhalacji. Być może to tym razem faktycznie na zmianę pogody, która jak wiecie odbyła się dosyć radykalnie? Zobaczymy, co dalej i będziemy błyskawicznie reagować na ewentualną zmianę stanu zdrowia.

Tym razem znamy datę kolejnej wizyty w Poradni Mukowiscydozy w Gdańsku. Będzie to dzień 28 sierpnia, godzina  13:00.
Ciekaw jest czy i czym, jak tym razem będzie próbowała Pani doktor urazić, sprawić przykrość córce i żonie. Czy znowu najważniejszym elementem wizyty stanie się nie Mateusz i jego dobro, ale wykazanie wyższości nad szaraczkami, wskazywanie jedynie słusznego sposobu myślenia i postrzegania świata oraz jedynie właściwego wychowywania nie swojego  dziecka?
Może tym razem, jeżeli Pani doktor nie zgodzi się na coś, na co wyraziła zgodę wcześniej spróbuje chociażby w miarę logicznie, ale w przystępny sposób,  ”aby moi bliscy byli w stanie zrozumieć” wytłumaczyć, dlaczego? Ostatnio odpowiedź brzmiała:
·- nie, bo nie – i to wszystko.

No cóż, może jakimś sposobem będzie inaczej. Trafimy na dobry dzień i humor najważniejszej osoby w Poradni Mukowiscydozy przy Szpitalu na Polanki w Gdański. Ponoć cuda się zdarzają?

[ hana-code-insert ] ''Dla' is not found

[wysija_form id=”5″]

view more articles

About Article Author

write a comment

0 Comments

No Comments Yet!

You can be the one to start a conversation.

Add a Comment

Your data will be safe! Your e-mail address will not be published. Other data you enter will not be shared with any third party.
All * fields are required.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.