„To byłby nasz koniec”

„To byłby nasz koniec”
22 października 06:51 2013 Print This Article

CoraMat06Przez domniemaną awarię strony i  blokowaniem jej przez Google, kilka dni spędzałem  na przeszukiwaniu skryptu, który ponoć wprowadzał złośliwe oprogramowanie zamiast zamieszczać informację o Mateuszu jego chorobie i naszych kłopotów z nią związanych dla tych osób, ( co prawda jest ich coraz mniej, nad czym bardzo, bardzo z Mateuszkiem ubolewamy), które jeszcze na nie oczekują.
Październik 22, 2013

[ hana-code-insert ] ''Dla' is not found



CoraMat08Drodzy Państwo Mateusz czuje się dosyć dobrze. Po poprzedniej chorobie nie ma praktycznie śladu, choć jego stan zdrowia odpowiada poziomowi zaawansowania tej paskudy, która go zżera od środka. Czasami kaszle w sytuacjach bardzo rożnych, które mogą być również spowodowane zmienną aura panująca o tej porze roku. Mateusz bardzo mocno reaguje na tego typu zmiany, co potwierdza nasza Pani Doktor. Nasza mam na myśli oczywiście  Doktor Odyniec, aby nie było wątpliwości. Dla tych, którzy jeszcze być może nie wiedzą Mati jednocześnie leczy się i jest pacjentem Poradni Mukowiscydozy w Gdańsku pod opieką Pani Doktor, która nie zgadza się ujawnianie jej nazwiska na naszej stronie? 

Nie myślałem, że tak szybko będę tęsknił za tegorocznym latem. Tak tęsknie, choć nie przepadam za upałami, ale nasze wspólne życie wyglądało całkiem inaczej zwłaszcza w kontekście walki z chorobą Mateusza. 
Wspominamy nasze codzienne długie spacery, wyjazdy poza miasto, co prawda nie daleko, ale jednak zawsze. Nasze wypady z ukochanym psem Mateusza  na zielone tereny nad naszą Wisłą. Rożne wspólne zabawy na świeżym powietrzu, które zmuszały nie tylko Mateusza do zwiększonego wysiłku i ruchu na świeżym powietrzu, co na pewno miało pozytywny wpływ na jego stan zdrowia. Całe lato praktycznie nie chorował, czuł się znakomicie jak na dziecko chore na mukowiscydozę.

Reasumując, z krótkiej perspektywy czasu tegoroczne lato, mimo że nie stać było nas na dalsze wyjazdy w ciekawe miejsca naszego kraju, które tak bardzo chciałbym Mateuszowi pokazać  było dla nas wszystkich okresem dobrym, ( mimo nieprzerwanych kłopotów z utrzymanie jego leczenia na wysokim poziomie) będziemy go jeszcze pewnie długo wspominać zwłaszcza w aspekcie nadchodzących pór roku, które nie będą sprzyjały tak jak lato temu wszystkiemu, co tak bardzo nam a zwłaszcza Mateuszowi się podobało i jednocześnie sprzyjało jego zdrowiu, mając na nie bardzo dobry wpływ.

Cóż lato za nami a żyć trzeba dalej i nieprzerwanie próbować walczyć o jego zdrowie w innych już warunkach, które na pewno będą sprzyjamy jego paskudnej potwornej chorobie niż jemy samemu. Tak prawdę mówiąc nie maMatCOra19 w tym nic dziwnego, bo mimo ogromnych naszych starań przy wsparciu ukochanych naszych darczyńców „przegrywamy z potworem, którego na dzień dzisiejszy nikt nie może pokonać a co najważniejsze odebrać mu broni, którą zabija Mateusza”, naszą rodzinę i wszystkich innych na nią cierpiących.

Nam pozostanie żyć nadzieją, że uda się Mateusza uratować a lek,  który zapewne zostanie w końcu wynaleziony będzie jeszcze dla niego tak ważny ja teraz a on w takim stanie, że będzie mógł jeszcze uratować mu życie. Nie będzie po prostu za późno?
To byłyby nasza koniec.

[ hana-code-insert ] ''Dla' is not found


[wysija_form id=”5″]

view more articles

About Article Author

write a comment

0 Comments

No Comments Yet!

You can be the one to start a conversation.

Add a Comment

Your data will be safe! Your e-mail address will not be published. Other data you enter will not be shared with any third party.
All * fields are required.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.