Świąteczne pierniczki

Świąteczne pierniczki
08 grudnia 07:53 2013 Print This Article

p_ern_k_ cora03 kopiaGrudzień 08, 2013
Mateusz tak bardzo polubił pracę w kuchni, że nie przepuści żadnej, podczas której powstaje produkt, który potem będzie zdobił nasz stół podczas Świąt Bożego Narodzenia. Tym razem brał czynny udział w tworzeniu pierników.

[ hana-code-insert ] ''test’' is not found

White Christmas



Nasz mały kucharz czuje się dosyć dobrze, choć wspominany w każdym wpisie poranny kaszel ustępuje dopiero po serii inhalacji. Boję się, że tego już nie będzie można inaczej powstrzymać, choć może, kiedyś?

p_ern_k_ cora21Planowaliśmy, jak co roku przedświąteczną wizytę w Poradni Mukowiscydozy w Gdańsku, ale nic z tego. Dla Mateuszka już w tym roku nie ma miejsca ani czasu. Najszybszy z możliwych terminów,  po 20 – tym stycznia 2014 roku.
Takich przypadków nigdy nie było odkąd jesteśmy zmuszeni korzystać z Poradni. Wiem, że po nowym roku Pani Doktor prowadząca ma urlop ( szkoda, że w tym czasie nie zastąpi jej Doktor Sapiejka, którą Mateusz tak bardzo lubi) a do końca roku niestety? Może  po prostu brakuje im kasy?
Szkoda o tyle, że święta po takiej „udanej wizycie i dobrych wynikach” były zawsze spokojniejsze i mniej stresujące w kontekście choroby Mateuszka. Cóż mam nadzieję, że i tak będzie wszystko w porządku?  Poprosimy Panią Doktor Odyniec, aby go gruntownie przebadała a wymaz zrobimy w którymś z ambulatoriów w naszym mieście.

Ostatnie dni jak wszyscy wiedzą nie sprzyjały spacerom stąd większość czasu spędzamy w domu. Pani prowadząca zajęcia szkolne Mateuszka zachorowała i cały miniony tydzień pracował ze swoją mamusią?

 Tak mija nam dzień za dniem, tydzień za tygodniem, miesiąc za miesiącem i w końcu rok za rokiem. Niedługo Święta,  Nowy Rok i zaczynamy od początku.
Właśnie rok temu pisałem marząc, aby 2013 stał się tym przełomowym w leczeniu mukowiscydozy, choć do końca pozostało jeszcze kilkanaście dni to nic nie zapowiada, aby moje i nie tylko marzenia się spełniły. Już ponad 7 lat czekamy i wierzymy, że taki dzień nastąpi? Czy zdarzy się ten cud za nim „mukojędza” zniszczy, spustoszy organizm tego cudownego chłopca, jakim jest mój najdroższy jedyny wnusio? Czy kiedy nastąpi ten dzień będzie on jeszcze dla Mateo i dla nas wybawieniem, czy może będzie już za późno?
Takie i inne pytania mimo zbliżających się świąt „zaprzątają moją i wiem, że nie tylko moją głowę”. Nie da się o tym nie myśleć, chociaż w te najpiękniejsze, zbliżające się święta chciałoby się, choć na chwilę o tym zapomnieć i „cieszyć się  tym wszystkim, co ndchodzące dni ze sobą niosą”. Może się uda? 

Choć mieszkamy w bloku i nie ma na nim kominów to wierzymy, że „Dziadek mróz” znajdzie drogę do naszego mieszkania a pod choinką nie zabraknie prezentów przed wszystkim dla naszego chorego mukolinka, który swoją postawą, cierpliwością, zachowaniem, zrozumieniem wyrzeczeń, które mu towarzyszą z powodu choroby, dobrocią, miłością, która od niego na każdym kroku emanuje, jak nikt inny sobie na to zasłużył?

Cdn.

[ hana-code-insert ] ''test’' is not found



[wysija_form id=”5″]

view more articles

About Article Author

write a comment

0 Comments

No Comments Yet!

You can be the one to start a conversation.

Add a Comment

Your data will be safe! Your e-mail address will not be published. Other data you enter will not be shared with any third party.
All * fields are required.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.