„Nie stać nas na plany”

„Nie stać nas na plany”
21 lutego 08:48 2014 Print This Article

dwaj30Minęło już kilka dni od mojej ostatniego wpisu, szczególnie, że obiecałem i starałem się informować przynajmniej dwa razy w tygodniu. Niestety ja zwykle życie weryfikuje wszelkie plany zwłaszcza, że tak naprawdę żyjemy właśnie z dnia na dzień unikając w miarę możliwości „dalekosiężnych planów”. Powodów jest kilka, ale nie będę się teraz nad nimi rozwodził, po prostu…

[ hana-code-insert ] ''Dla' is not found

dwaj11„nie stać nas  na plany, „··Mimo, że Mateuszek jego choroba leczenie rehabilitacja, walka o zapewnienie mu „wszystkiego, co tylko możliwe” z pomocą wspaniałych ludzi, aby czuł się w miarę dobrze a jego leczenie mogło przebiegać na najwyższym z możliwych w tym kraju poziomów, to każdy z nas oddzielnie ma swoje problemy i kłopoty, z którym również musi sobie radzić.
Starość nie radość stąd przynajmniej w moim przypadku, kolosalne problemy i kłopoty ze zdrowiem, które już coraz częściej negatywnie wpływają na mój organizm a moja choroba kości i nie tylko coraz częściej ogranicza moje możliwości normalnego funkcjonowania, co   w związku z Mateuszkiem jego chorobą a moimi związanymi z tym obowiązkami zaczyna bardzo, ale to bardzo mnie martwić.
ZUS wyleczył mnie kilka lat temu zabierając 500 zł renty a ja mam coraz większe problemy z poruszaniem się, choć jak zwykle patrząc na mnie tego na pewno nie widać.

Martwię się bardzo, że moja choroba, choć wyleczona skutecznie przez Zusowców nie pozwoli mi pomagać Mateuszkowi wymiarze dostatecznym i odpowiednim. Wtedy już nie będę nikomu potrzebny, ale kto to zrobi za mnie?  Są elementy naszej walki z jego chorobą, które należą tylko i wyłącznie do moich obowiązków i tylko ja w tej chwili mogę jej wykonywać, co będzie jak nie dam rady? Wiem, że nie ma ludzi niezastąpionych, ale się martwię, bardzo się martwię.
Stąd też brak wpisów w ostatnim czasie wynikając z mojego złego samopoczucia. Proszę wybaczyć, bo przecież nie o mnie a o Matuszku mam informować, ale przy tak złym samopoczuciu nie ma po prostu siły i trudno mi się skupić, aby sklecić kilka w miarę sensownych słów.
Inni członkowie naszej niewielkiej rodziny też mają swoje problemy, kłopoty, dobre i złe chwile, którą aby w miarę spokojnie zając się leczeniem Mateo muszą być szybko rozwiązywane i pokonywane, co jak wiecie nie zawsze jest takie łatwe i możliwe.
Tak żyjemy z dnia nadzień jak pisałem walcząc z chorobą Mateuszka o jego życie, pozyskanie środków na próbę jego leczenia, swoimi dolegliwościami, słabościami, swoja często bezradnością. Ot taka zwykła dla nas codzienność.

Sam Mateuszek czuje się nadal dosyć dobrze. Mimo iż wiem, że  że czasami jest coś nie tak, on praktycznie nigdy nie narzeka. Oby zdarzył się cud i ten tak już do znudzenia opisywany przeze mnie i oczekiwany lek, który niedwaj14 pozwoli, nie dopuści do tego, aby Mateusz poznał, odczuł na własnej skórze cierpienie, ból, strach niemoc, którą niesie ta potworna choroba.
Być może część z Was, którzy udzielają się na portalach społecznościowych a zwłaszcza na Facebook już wiedzą, że wyniki wymazu pobranego podczas ostatniej wizyty kontrolnej są zadowalające.
Po za tym po chorobie Pani Mateuszka, zajęcia szkolne wróciły do obowiązków dnia codziennego i mam nadzieję, że Mateuszek,  który obecną, kolejną Panią już bardzo polubił jest z tych kontaktów bardzo zadowolony.
Kontynuujemy nasze ulubione długie spacery jak tylko pogoda na to pozwoli a że zimą mamy wiosnę wychodzimy coraz częściej.
Dzięki cioci Mateusza być może wiosną będzie uczestniczył w turnusie hipoterapii. Dla osób niepełnosprawnych. Musimy w związku z tym złożyć odpowiednie dokument, łącznie ze zgodą lekarza.
Mateuszowi ta forma rehabilitacji nadzwyczaj się podoba i już nie może się doczekać. Odbędzie się ona w miejscowości oddalonej 15  od  miejsca  naszego zamieszkania  i raz w tygodniu  jak wszystko dobrze pójdzie będziemy dojeżdżali na hipoterapię. Turnus jest bezpłatny dla niepełnosprawnych.

Moi drodzy cały czas walczymy i błagamy, kogo tylko można o pomoc w zbiórce funduszy na dalsze leczenie Mateo w ramach odprowadzania 1% podatku. Mamy tysiące ulotek, które możemy wysłać tym, którzy zechcę pomóc nam je rozprowadzać, choć wysyłka w związku z wagą ulotek nie jest tania, ale jeżeli tylko ktoś będzie miał ochotę nam pomóc, wyślemy każdą ilość.
Obserwuję w tym roku nieprawdopodobną mobilizację wszystkich podmiotów, które ma ją prawo do zbiórki 1 % podatku. Tak i to nie tylko moja opinia nigdy przed tym nie było. Boję się, że kto ma tzw. szerokie plecy poradzi sobie a inni mogą mieć problemy. Do tych drugich chyba zaliczamy się my. Bardzo ciężko  mimo moich wręcz nachalnych akcji  dotrzeć nam do osób, które zechciałby pomóc w ten sposób Mateuszkowi.

Brak wsparcia ze strony członków rodziny, wyłączając dwie najbliższe Mateuszkowi osoby ( wbrew jakiemuś naiwnemu oczekiwaniu) udzielającej się choćby na Facebook, którzy nie przejawiają żadnych chęci pomocy w rozpowszechnianiu, udostępnianiu moich, naszych  apeli sprawia, że trudno prosić o to inne nieznane nam osoby, choć one robią to bardzo chętnie.
Czyli formuła, że „z rodziną najlepiej wychodzi się jednak na fotkach” jest w dalszym ciągu aktualna. Cóż radziliśmy sobie wcześniej sami z pomocą całkiem nieznanych nam ludzi serca wierzę, że i tym razem jakoś damy sobie radę, choć brak wspomnianej pomocy czy wsparcia, która przecież nic nie kosztuje, może odrobinę chęci, zrozumienia, empatii musi zastanawiać i mimo wszystko dziwić. Cóż widocznie mają inne ważniejsze sprawy i pewność, że oni nigdy nie będą musieli błagać o pomoc tak jak my. Pozdrawiam Was wszystkich i życzę zdrowia a jeżeli będziecie mięli problemy zawsze jak tylko będę mógł pomogę.

Kończąc zapraszam do „rzucenia okiem” na kilkadziesiąt ostatnich zdjęć z udziałem bohatera strony.

Miłego dnia.









[ hana-code-insert ] ''Kalendarz’' is not found




[wysija_form id=”5″]

 

view more articles

About Article Author

write a comment

0 Comments

No Comments Yet!

You can be the one to start a conversation.

Add a Comment

Your data will be safe! Your e-mail address will not be published. Other data you enter will not be shared with any third party.
All * fields are required.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.