Wizyta w Poradni Mukowiscydozy już za nami.

Wizyta w Poradni Mukowiscydozy już za nami.
21 grudnia 04:20 2014 Print This Article

WIZYTA W PORADNI06Wczoraj wróciliśmy z wizyty kontrolnej w Poradni Mukowiscydozy, Gdańsk Ul. Polanki bardzo zmęczeni, ale ogólnie zadowoleni. Zacznijmy jednak od początku. Wyjechaliśmy z Tczewa o godzinie 8:30 i dosłownie po 11 km od domu staliśmy już na autostradzie w ogromnym korku. Powód, dwa wypadki samochodowe praktycznie w jednym miejscu zablokowały ruch na autostradzie całkowicie i naszą godzinę wizyty – 9:30 trzeba było telefonicznie przesunąć. Dobrze, że była taka możliwość.

Po dotarciu na miejsce ku naszej radości Pani doktor przyjęła Mateusza natychmiast.
Badania ogólne nie wykazały żadnych niepokojących zmian. Mateo urósł 2.5 cm i przybrał na wadze 1.5 kg. Pobrano wymaz z gardła do badania. Na wyniki jak zawsze z niepokojem czekamy do 18 -19 grudnia.
Spirometria zadowalająca. Wynik lepszy od tego z przed 3 miesięcy.
Pani doktor zadowolona ze stanu Mateusza o nas oczywiście nie będę wspominał:)
Mateusz ostatnio więcej kaszlał i wymawiane przez niego słowa brzmiały tak jakby miał cały czas zapchany nosek. Natychmiast zostaliśmy skierowani do laryngologa i ku naszemu zadowoleniu pół godziny później byliśmy już po wizycie.
Na całe szczęście i pod czas tego badania nie stwierdzono nic niepokojącego. Żadnych polipów (na całe szczęście) nic, co mogłoby niepokoić. Doktor zalecił jak zawsze regularne płukanie noska i dosłownie po 3-4 minutach było już po wizycie.
Pozostało nam jeszcze odwiedzić gdański oddział PTWM mieszczący się na terenie szpitala. Zakupiliśmy dwie palety niezbędnych odżywek. Co prawda koszt to ponad 200 zł ( pisze te słowa o 3:43 nad ranem i nie pamiętam dokładnej ceny), ale nie dosyć, że pomaga utrzymać wagę Mateusza to jeszcze on je bardzo lubi?
Na tym zakończyła się nasza tym razem z przygodami, kolejna wizyta w Poradni Mukowiscydozy.
Droga powrotna minęła bardzo szybko bez żadnych przeszkód i jak wspomniałem na początku bardzo zmęczeni, ale szczęśliwi wróciliśmy do naszego mieszkania.
Tak w telegraficznym skrócie wyglądał nasz dzień w Gdańsku.

Moi drodzy nie mogę w tym miejscu nie podziękować tym wszystkim, którzy wspierają Mateusza i naszą rodzinę w tej nierównej walce z mukowiscydozą. To również a może przede wszystkim dzięki takim
osobom Mateusz na dzień dzisiejszy jest nadal w dosyć dobrej formie zarówno fizycznej jak i psychicznej.
>\Wiem, że większość ludzi mimo próby zrozumienia samej choroby, sytuacji Mateuszka, w której przyszło mu żyć i walczyć z potworną chorobą do końca nie wie jak, na co dzień wygląda jego i nasze życie. Bo i skąd mają to wiedzieć? Oby nigdy nikt nie musiał od środka poznać i poczuć to, co my czujemy, przeżywamy i z czym się zmagamy? Mimo to ci wspaniali ludzie są z Mateuszem i z nami od lat wspierając go w bardzo rożny sposób w walce o życie.
Wszystkim tym, razem z Mateuszem dziękujemy bardzo i kłaniamy się najniżej jak tylko potrafimy, wierząc jednocześnie, że nie zostaniemy sami i w końcu nadejdzie taki dzień, kiedy napiszę te słowa:

Mukowiscydoza tylko dzięki Wam już nie zabije mojego jedynego wnuczka
Pozdrawiam serdecznie.
[wysija_form id=”1″]

  Article "tagged" as:
  Categories:
view more articles

About Article Author

write a comment

0 Comments

No Comments Yet!

You can be the one to start a conversation.

Add a Comment

Your data will be safe! Your e-mail address will not be published. Other data you enter will not be shared with any third party.
All * fields are required.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.