Telefony do rodziców, którzy pozwolili sobie mieć inne zdanie…

Telefony do rodziców, którzy pozwolili sobie mieć inne zdanie…
12 marca 06:17 2015 Print This Article

Znacząca osoba ze znanej fundacji pozwala sobie, uzurpuje niczym nieuzasadnione prawo do osobistego wykonywania telefonu do rodziców walczących o godne i bezpieczne leczenia swoich dzieci z zarzutami i pretensjami, które dotyczą ich wpisów na swoich stronach internetowych czy choćby właśnie na Facebook.

Znam imię i nazwisko wspomnianej osoby, bo przecież niczego nie ukrywa a pozwalam sobie o tym pisać, bo nasz dom, moją córkę, mamę chorego Mateusza również zaszczyciła rozmową telefoniczną.
Dla tych, którzy się nie orientują dotyczy to oczywiście mojego, córki, naszej rodziny pytania do Dyrekcji Szpitala na Polanki. Cały tekst i opis na stronie między innymi tu:
http://www.mati-szostak.pl/…/panie-marku-jak-mozna-byc-tak…/

Wyżej wymienionej Pani takie stawianie sprawy się nie podoba wiec dzwoni, nieprawdopodobne, ale jednak prawdziwe. Cenzura wróciła i to dla nas rodzin chorych na mukowiscydozę z najmniej spodziewanej strony.

Ne wiem czy to forma zastraszenia, na pewno nie poparcia, którego mylnie jak się okazuje i naiwnie z tej strony powinniśmy się spodziewać. Nie moi drodzy nie w tym kraju.

Wspomniany telefon do mojej córki i rozmowa odbyła się kilka dni temu i nie miałem, jeszcze zamiaru o tym wspominać. Czekałem na rozwój sytuacji, ale wczoraj doszły do nas informacje, że takimi telefonami oczywiście również cenzurującymi teksty czy nawet telefony do Szpitala, o których przecież nie powinna wiedzieć, zaszczycona została następna osoba lecząca swoje dziecko w Szpitalu na Polanki i przyszpitalnej poradni.

Wiem, że ta Pani dokładnie czyta wpisy ( jak by nie było, wysoki urzędnik fundacji) i ten wpis przeczyta, takiej gratki nie przepuści. Z tego wynika, że możemy się spodziewać telefonu „stawiającego nas do pionu”, choć nie podałem danych, ale jeżeli po moim „stuknięciu w stół nożyce się ponownie odezwą” to, dlaczego miałbym je ukrywać?
Tym razem jednak proszę dzwonić do mnie osobiście, bo to ja prowadzę stronę Mateusza i wszystkie jego profile na Facebook jak i w szeroko rozumianym Internecie.
Chce Pani dalej się w to bawić. Uznaje Pani, że ma do tego prawo, choć przecież tak naprawdę to cała sprawa Pani nie dotyczy, czekam na telefon?

Czy ciąg dalszy nastąpi, czy dalej będą próbować szykanować nas rodziny chorych tylko dlatego, że w tym przypadku ja, nasza rodzina pozwoliliśmy sobie zadać  kilka pytań do Dyrekcji wspomnianego szpitala a które dotyczyły zmian w wykonywaniu corocznego bilansu zdrowia dziecka chorego na mukowiscydozę? O to cała burza?

Marek Szostak, dziadek

[wysija_form id=”1″]

  Categories:
view more articles

About Article Author

write a comment

0 Comments

No Comments Yet!

You can be the one to start a conversation.

Add a Comment

Your data will be safe! Your e-mail address will not be published. Other data you enter will not be shared with any third party.
All * fields are required.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.