„Długa droga do rozwoju terapii genowej”

„Długa droga do rozwoju terapii genowej”
21 sierpnia 07:41 2015 Print This Article

 

Długa droga do rozwijającego terapii genowejlondon

przez Andrzeja Czyżewskiego

główne zdjęcie

Konsultant lekarz i naukowiec profesor Eric Imperial Alton opowiada o długiej drodze do rozwoju skutecznej terapii genowej na mukowiscydozę.

W którym momencie w szkoleniu medycznym czy naprawdę zobaczyć potencjał modyfikacji genetycznej w służbie zdrowia?

Około pięciu lat w moim treningu byłem w pracy na stażu w Royal Brompton i miał szansę dowiedzieć się więcej na temat mukowiscydozy. Jak to często bywa, miałem bardzo wpływowego mentora Profesor Duncan Geddes który uczynił CF naprawdę ciekawe. Pracowałem dla niego w charakterze badawczym i ułożyła nowy test diagnostyczny dla CF i to jest w zasadzie jak mam na arenę.Następnie kilka lat później, w 1989 roku, gen CF sklonowano i myślę, że dopiero wtedy tak naprawdę stało się oczywiste, że nie było zdolności lub możliwości terapii genowej.

W Imperial społeczności sami mamy próby terapii genowej startuje na niewydolność serca, wzroku ichoroby Parkinsona wśród innych obszarach. Czy pole pełnoletności?

Tak, choć jest jeszcze za wcześnie i nie powinniśmy overhype go.Byłem okrągłe i mówił do wszystkich terapeutów genów Imperial jest z myślą o bardziej ciągnie nas do siebie i udostępnianie zasobów.Ważne jest również, aby potwierdzić zaangażowanie w środowisku farmaceutycznym. Pięć lat temu nikt by nie dotykać terapię genową, teraz ludzie inwestują dość mocno. Terapia genowa w końcu będą mieć znaczenie dla niektórych chorób, ale na pewno nie wszystkie.

Eric AltonZajęło około 25 lat, aby dostać się tam, gdzie jesteś teraz. Co zostało umysł ustawiony w grupie?

Umysł-zestaw zawsze było, że mamy zamiar przeforsować z tym. Nigdy nie było chwila wątpliwości, że dajemy mu nasz najlepszy strzał. Nie zawsze są finansujące problemy i ludzie, którzy mówią to będzie działać, inni, którzy mówią, że nie. Ale można sterować kompromis, dostarczyć go i dowiedz się, co dzieje się w pacjenta. Punktem jesteśmy w tej chwili jest skromny i mamy zmienną poprawę CF. To jeszcze nie odpowiedź. Ale nastawienie jest dokładnie to samo: my pchamy r.Ostatecznie, terapia genowa będzie działać tak długo, jak można dostarczyć gen – to jest, jak działa organizm. Hipoteza ta nie jest napędzane, jest to kwestia dostawy, ale oczywiście trudne. Istnieje niebezpieczeństwo, w overhyping pola, mówiąc: „Wiemy, że gen teraz, więc w ciągu pięciu lat będzie wyleczony”. To ustawia pole wstecz myślę.

Co dalej dla tego procesu?london

Pytanie brzmi: „co musimy zrobić, aby ten w produkt klinicznej”?Myślimy, że możemy zwiększyć dawkę należy zmniejszyć częstotliwość dawkowania lub dodać małe cząsteczki i te trzy rzeczy, o których rozmawiamy z partnerami z branży farmaceutycznej teraz.

Konsorcjum zebrało 2001 po raz niektórych poważnych komplikacji w terapii genowej, w tym śmierci próby uczestnika USA. Jakie były nastroje w grupie?

Poza uznając smutne wydarzenie i jest odpowiedni szacunek żadnej lekcji, które mogą się nauczyć, że zasadniczo nie zmieni, co robimy;nasza praca wykorzystuje bardzo różne podejścia. Byliśmy tam już jako trzy odrębne grupy, i wszystko, co zrobiłem było sformalizować naszą współpracę i przestać konkurować ze sobą.

Twoje próby zatrudniony liposomy, podczas gdy inne sposoby korzystania wektor wirusowy dostarczyć gen zmodyfikowany dla pacjentów. Czy możesz krótko wyjaśnić różnicę pomiędzy metodami proszę?

Plazmid DNALiposomy obudowuje okrągły fragment DNA zwany plazmid zawierający zmodyfikowany gen CF. Które przechodzą przez błonę komórkową i do cytoplazmy. DNA plazmidu, a następnie trafia do jądra poprzez nieznany mechanizm i nie integrują się z genomem. Dlatego jest to raczej nieefektywne. Wirusy z drugiej strony w dół linii kolejowych przez porwanie cytoszkieletu i biorąc oklepany ścieżki, ostatecznie włączenie do komórki gospodarza genomowego DNA, co może prowadzić do problemów bezpieczeństwa. Powszechnie stosowane wektory wirusowe nie produkują skuteczności po wielokrotnym podaniu, a więc nie nadają się do wielu zabiegów, które potrzebuje to choroba na całe życie, takich jak CF. Dlatego poszliśmy z metodą liposomów, gdy zaczynaliśmy. Jednak teraz mamy pewne obiecujące dane na temat nowego wektora lentiwirusowego, które mogą być wielokrotnie dany, i mamy nadzieję na rozpoczęcie pierwszego procesu w-man w przyszłym roku.

Masz rolę w projekcie genomowego 100000 genomów Anglii. Powiedz nam więcej.

DNAProjekt ten został oficjalnie uruchomiony przez rząd w ubiegłym roku i ma na celu sekwencjonowania genomów z całych 100.000 pacjentów NHS w 2017 roku, z zamiarem jest, aby zrozumieć różnice między kodu genetycznego ludzi, które prowadzi do choroby. Prowadzę krajowej grupy, której celem jest pomoc w interpretacji tych wyników u pacjentów z oddychaniem. Jest to ważny krok, ale również jednym z większą szansę. Dzięki wszystkim działalność sekwencjonowanie dzieje, myślę, że byłoby to rozsądne, aby połączyć to nie tylko diagnostyka, ale do bardziej krajowej strategii terapii genowej.Genetycy i terapeuci genowe są bardzo różne grupy i nie jestem pewien, że często komunikować się optymalnie. Ale kiedy możemy zidentyfikować mutacje bazowych w wielu rzadkich chorób nich mogą być podatne na terapii genowej i to jest coś, staram się promować.london

Fotografie Tomasza Angus

Oryginalny tekst london

The long road to developing gene therapy

by Andrew Czyzewski

main image

Consultant physician and Imperial researcher Professor Eric Alton talks about the long road to developing effective gene therapy for cystic fibrosis.

At what point in your medical training did you really see the potential of gene modification in healthcare?

Around five years into my training I was working on placement at the Royal Brompton and had the chance to learn more about cystic fibrosis. As is often the case, I had a very influential mentor Professor Duncan Geddes who made CF really interesting. I worked for him in a research capacity and put together a new diagnostic test for CF and that’s essentially how I got into the arena. Then a few years later in 1989, the CF gene was cloned and I think only then did it really become obvious that there was a capacity or capability for gene therapy.

In the Imperial community alone we have gene therapy trials now running for heart failure,blindness and Parkinson’s disease among other areas. Is the field coming of age?

Yes, although it is still early and we shouldn’t overhype it. I’ve been round and talked to all of Imperial’s gene therapists with a view to pulling us together more and sharing resources. It’s also important to acknowledge the engagement in the pharmaceutical community. Five years ago no one would touch gene therapy, now people are investing quite heavily. Gene therapy will ultimately be relevant to some diseases, but certainly not all.

Eric AltonIt’s taken around 25 years to get to where you are now. What has been the mind-set in the group?

The mind-set has always been that we are going to push through with this. There was never a moment’s doubt that we would give it our best shot. There are always funding issues and people who say it will work, others who say it will not. But you steer a middle ground, you deliver it and find out what is happening in the patient. The point we’re at the moment is we have modest and variable improvement in CF. It’s not the answer yet. But the mind-set is exactly the same: we push onwards. Ultimately, gene therapy will work, as long as you can deliver the gene – that’s how the body works. This is not hypothesis driven, it’s a delivery issue, but of course a difficult one. There’s a danger in the field overhyping by saying:  ‘We know the gene now, so in five years’ time it will be cured’. That sets the field back I think.

What next for this particular trial?

The question now is: ‘what do we need to do to make this into a clinical product’? We think we can increase the dose, reduce the dosing frequency or add small molecules and those three things we are discussing with pharmaceutical industry partners now.

The Consortium came together in 2001 around the time of some major setbacks in gene therapy including the death of trial participant in the US. What was the mood in the group?

Beyond acknowledging the sad event and being appropriately respectful of any lessons that might be learned, it didn’t substantially change what we were doing; our work uses very different approaches. We were already there as three separate groups, and all we did was formalise our collaboration and stop competing with one another.

Your trial employed liposomes while other approaches use a viral vector to deliver the modified gene to patients. Can you briefly clarify the difference between the methods please?

Plasmid DNAThe liposome encapsulates a circular piece of DNA called a plasmid which contains the modified CF gene. That passes through the cell membrane and into the cytoplasm. The plasmid DNA then makes its way into the nucleus through unknown mechanisms and doesn’t integrate into the genome. That’s why it is rather inefficient. Viruses on the other hand go down railroads by hijacking the cytoskeleton and taking a well-worn path, ultimately integrating into the host cell’s genomic DNA, which can lead to safety issues. Commonly used viral vectors do not produce efficacy after repeated administration and are therefore not suitable for the multiple treatments that a lifelong disease such as CF needs. That is why we went with a liposome method when we started out. However, we now have some promising data on a novel lentiviral vector that can be given repeatedly, and we hope to start a first-in-man trial next year.

You have a role in Genomic England’s 100,000 Genomes Project. Tell us more.

DNAThat project was formally launched by the Government last year and aims to sequence 100,000 whole genomes from NHS patients by 2017, with the goal of being to understand the differences between people’s genetic code that leads to disease. I lead a national grouping which aims to help the interpretation of these findings in respiratory patients. It’s an important step but also one with a greater opportunity. With all the sequencing activity going on, I think it would be sensible to link that not only to diagnostics but to a more national gene therapy strategy. Geneticists and gene therapists are very different groups and I’m not sure they often communicate optimally. But once we can identify the underlying mutations in lots of rare diseases these may be amenable to  gene therapy and that’s something I’m trying to promote.

Photographs by Thomas Angus



[wysija_form id=”1″]




[ hana-code-insert ] ''test’' is not found

view more articles

About Article Author

write a comment

0 Comments

No Comments Yet!

You can be the one to start a conversation.

Add a Comment

Your data will be safe! Your e-mail address will not be published. Other data you enter will not be shared with any third party.
All * fields are required.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.