Niby dzień jak codzień ale..?

Niby dzień jak codzień ale..?
Wrzesień 23 07:17 2015 Print This Article

JESIENNY BULWAR11Każdy pewnie ma w życiu takie okresy kiedy mówiąc potocznie nie wie “w co ręce włożyć”? Tak jest w moim przypadku, czas biegnie a nie chce być inaczej?
Stąd znowu mniej informacji o moim wnusiu. Przepraszam po raz kolejny. Ciężkie okres…znowu ale do rzeczy.


JESIENNY BULWAR18Mateusz czuje się nadal dosyć dobrze, choć nie wiem czy wiecie jakie to uczucie kiedy ma się świadomość, że raczej lepiej już nie będzie, wprost przeciwnie może być tylko gorzej i nie macie na to żadnego wpływu? Wtedy każdy kaszel Mateuszka, większe niż dotąd zmęczenie podczas wchodzenia po schodach, zwykłe chrząkanie czy odkasływanie, brak apetytu sprawia w moim przypadku że serca zaczyna mocniej bić a obawa i strach przed tym co będzie natychmiast wzrasta i prawdę mówiąc nie pozwala po tylu latach normalnie funkcjonować.|
Ktoś z Was powie, że tak nie można, trzeba być dobrej myśli itp.
To też prawda ale po tylu latach, kiedy jest się z dzieckiem, swoim wnuczkiem od urodzenia i tyle też już lat walczy z rożnymi przeciwnościami o jego życie to wydaje mi się że największy nawet twardziel w końcu zmięknie?

Dzisiaj po lekcjach jedziemy na wizytę kontrolną do naszej cudownej Pani Doktor Odyniec w Tczewie. Choć jak wspomniałem wcześniej, nic się takiego nie dzieje ale pragniemy by go osłuchała, przebadała i jak co roku wspólnie z córką ustaliła jak najbezpieczniej przetrwać okres jesienno-zimowy tak by uchronić go przed czekającymi nas wszystkich infekcjami?
Jeszcze chyba w tym miesiącu zrobimy mu wymaz z gardła by być pewnym, że jest wszystko ok?
Jak co roku i w tym również już niedługo “drzwi przed pomieszczeniami użyteczności publicznej zostaną przed Mateuszem zamknięte aż do wiosny” . Postępujemy tak od zdiagnozowania choroby i mimo uciążliwości ( Mati bardzo lubi z nami chodzić po sklepach itp.) ogólnie zawsze ten trud się opłacał a ilość infekcji udawało się zmniejszyć do minimum. Jak naprawdę będzie to się oczywiście okaże?

Moi drodzy pragnę bardzo podziękować po raz kolejny wszystkim, którzy czytają, przeglądają profil i stroną Mateusza. Udostępniają nasze apele. Bez Waszej obecności to wszytko co staram sięJESIENNY BULWAR25 robić nie miałoby sensu. Każdy komentarz cz y wspomniane udostępnienie, polubienie dodaje sił i sprawia, że łatwiej się podnieść po kolejnych porażkach?
Dziękuję w imieniu mojego kochanego wnuczka, że jesteście.
Miłego dnia.

Marek, “zmęczony już bardzo”, dziadek Mateuszka




Zapisz się do newslettera i dołącz do naszych 65 abonentów.

Mateuszek na FACEBOOK 

  Categories:
view more articles

About Article Author