“Chłopiec z gitarą”

“Chłopiec z gitarą”
Luty 17 08:42 2016 Print This Article

Nie wiem jak u Was, ale w naszym rejonie a na pewno w mieście choruje nieprawdopodobna ilość ludzi? Grypa, jakieś niezidentyfikowane wirusy, wysypki itp. “Strach się bać”.
Czy uda nam się uchronić Mateusza? Czy można się uchronić przed zainfekowaniem, nie sądzę, ale można próbować i my próbujemy? Może będziemy mięli to szczęście i nam się uda?
Na razie Mateuszek jak ostatnio, co jakiś czas pokasłuje, ale trzyma się.muzyk7Dzisiaj za oknem -7 i bezchmurnie, może w końcu uda nam się wyjść na dłuższy spacer, przecież są ferie zimowe? Do tej pory pogoda nie tylko nie zachęcała, ale wręcz uniemożliwiała spacery. Co tu dużo mówić czekamy na wiosnę?
Wszystkie wizyty u lekarzy przesuwamy dopóki jest taka możliwości na późniejsze terminy właśnie ze względu na zwiększoną zachorowalność. Może uda nam się wykonać wymaz z gardła, ale zobaczymy? Pani doktor Mateuszka opiekująca się nim w Tczewie też jest chora( Pani doktor, proszę szybko wracać do zdrowia, “bo bez Pani ani rusz”:))
Po za tym jak pewnie większość funkcjonujemy z dnia na dzień i nie byłoby pewnie tak źle gdyby nie ta przeklęta mukowiscydoza.
Już nie raz, nie dwa pisałem jak ta choroba zmienia życie nie tylko cierpiącego na nią, ale całej rodziny.
Nie potrafimy już funkcjonować jak inne zdrowe rodziny. Co byśmy nie robili, gdzie byśmy nie byli, jak cień podąża za nami a niestety coraz częściej zaczyna nas wyprzedzać potwór, który nie pozwala o sobie zapomnieć, nawet na chwilę?
Czuwa jak do tej pory nad tym by strach, niepewność, obawa, przerażenie, poczucie bezradności nie opuszczało nas nawet na chwilę i co gorsza skutecznie.
Co jeszcze przed Mateuszem, przed nami wszystkim? Czy ktoś lub coś sprawi, że uda nam się z tej choroby wyleczyć i żyć tak jak przed pojawieniem się mukowiscydozy w naszej rodzinie?
Kochani dziękuję za każdy miły gest kierowany w stronę mojego wnuczka i nas wszystkich, za każdą “łapkę w górę” czy udostępnienie moich pewnie męczących, natrętnych apeli o pomoc i wsparcie, ale nie widzę nadal innego wyjścia? Proszę mi wybaczyć?
Pewnie rozumieją nas, mnie te rodziny, które są w podobnej sytuacji a które tak jak my mimo ogromnych starań, pomocy cudownych ludzi niestety przegrywają z tak znienawidzonym, niepożądanym lokatorem?  Czy to się kiedyś skończy, pewnie tak tylko jak?

dziadek

P.S. by nie było tak smutno i sceptycznie poniżej kilka zdjęć chłopca, dla którego warto żyć, o którego będziemy walczyć ufamy, że do szczęśliwego końca?

Mateusz jest leworęczny stąd ta gitara niestety nie dla niego 🙂








  Categories:
view more articles

About Article Author