Dłużej już nie możemy czekać.

Dłużej już nie możemy czekać.
Wrzesień 13 06:57 2016 Print This Article

Jutro, czyli 14 września jedziemy na kolejną kontrolną wizytę do Poradni Mukowiscydozy w Gdańsku przy szpitalu dziecięcym na Polanki.
Tym razem będziemy pragnęli uzyskać od kierownika przychodni ostateczną, konkretną odpowiedź na pytanie:
– czy w końcu wystawi nam skierowanie na wykonania corocznego bilansu zdrowia dziecka chorego na mukowiscydozę bez konieczności 5 dniowego pobytu na oddziale szpitalnym?

apel-z-duzym-sercemMateusz jest pod opieką poradni już 10 lat i przez pierwszych 8 nie stanowiło to żadnego problemu. Na wykonanie wszystkich badań wchodzących w skład bilansu, dojeżdżając bez najmniejszych problemów do szpitala przez dwa dni wystarczyło łącznie około 5 godzin. Dlaczego od dwóch lat na te same badania potrzeba około 120 godzin z przymusowym pobytem na oddziale szpitalnym?

Pisałem już, że mam listę badań wchodzących w skład bilansu, którą przekazał nam Doktor Pogorzelski z Rabki. Zabieramy ją ze sobą i jeżeli Pani doktor oficjalnie i tym razem nie wyrazi zgody na badania bez hospitalizacji poprosimy o zaznaczenia na liście tych, które Mateusz musi wykonać.
Jeżeli faktycznie tak się stanie i nie dostaniemy skierowania na forsowaną przez nas( o dziwo przez wszystkich leczących lekarzy poradni jak i szpitala przez 8 lat również) formę wykonania badań będziemy zmuszeni wykonać jej prywatnie. Dłużej już nie możemy czekać.
Skąd weźmiemy na te badania fundusze na razie nie mam pojęcia? Natomiast jak wspomniałem dwa lata bez dokładnych badań dziecka chorego na mukowiscydozę będącego pod opieką poradni, szpitala, obu fundacji z mukowiscydozą w nazwie jest niedopuszczalne.
Żadna z wyżej wymienionych instytucji, organizacji mimo naszych próśb nie kiwnęła do tej poty nawet palcem by nam pomóc, wręcz przeciwnie.cropped-Apel-15-sierpien.jpg
Nie tylko my mamy dosyć walki o bezpieczne wykonanie koniecznego bilansu zdrowia, ale pewnie ci, którzy o naszym problemie czytają od dwóch lat też maja już tej tematyki powyżej uszu.
Dla tych, którzy jednak nie wiedzą, o co chodzi lub już się pogubili pragnę jeszcze raz wyjaśnić, o co walczymy z tymi, którzy powinni pomagać z urzędu.

To bardzo proste nie chcemy ryzykować zdrowia, być może w dłuższym okresie nawet życia Mateusza, którego obecny dobry stan (potwierdzany również przez tych samych lekarzy) nie wymaga pobytu na oddziale szpitalnym, a wręcz przeciwnie. Taki pobyt przede wszystkim ze względu na możliwość infekcji zakażenia rożnego rodzaju szpitalnymi i nie tylko bakteriami, które mogłyby na długi czas jak nie na stałe wpłynąć na życie chorego.

Czy to tak wiele? Przecież oni doskonale o tym wiedzą, czym taki nie potrzeby pobyt może grozić a mimo wszystko bez mrugnięcia okiem przedkładają “kasę szpitala” nad dobro i bezpieczeństwo chorego na śmiertelną mukowiscydozę dziecka.
Główne hasło na stronie szpitala?
Zdrowie dziecka, radość rodziców nasz cel!

(No bez j…)
Dziadek Mateusza





Zapisz się do newslettera i dołącz do naszych 63 abonentów.
  Categories:
view more articles

About Article Author