W nowy rok z nową nadzieją?

 W nowy rok z nową nadzieją?
Styczeń 02 07:56 2019 Print This Article

Święta i po świętach.

Przed nami nowy rok i bez względu na to, jakich cudownych dni, miesięcy byśmy sobie życzyli, nowe wyzwania, problemy, kłopoty, chociaż mam nadzieję, że chwil radosnych i szczęśliwych również nie zabraknie?

Dla mnie osobiście te święta były tak dobre i udane jak stan zdrowia Mateuszka, moich najbliższych ich radość i dobre samopoczucie w tym okresie. Gdyby nie to nie wiem czy potrafiłbym się czymkolwiek cieszyć czy radować ale to już inny temat.
Mateusz czuje się dosyć dobrze, chociaż poranny kaszel, który jak już kiedyś wspominałem ustępuję po inhalacjach jest coraz mocniejszy i męczący. Przed nami (styczeń, luty) wizyta w poradni mukowiscydozy w Gdańsku i jak nas zapewniała Pani doktor Oralewska, wizyta w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie.

Nowy rok to również dla nas dla mnie kolejna walka o Wasze serca, przychylność, zrozumienie, poparcie, wsparcie w wyścigu o 1% podatku ale przede wszystkim kolejny rok mojego błagania o Waszą pomoc w walce z chorobą mojego jedynego wnusia. Co prawda organizowane przeze mnie zbiórki pieniążków by pomóc Mateuszkowi i mojej córce nie znalazły aprobaty w większości z Was mimo to będę dalej próbował zyskać Wasze zaufanie i wsparcie również dla tej formy pomocy?

Pragnę przy okazji jeszcze raz bardzo, bardzo podziękować tym z Was, którzy od lat, co miesiąc oferują mojemu wnuczkowi serce i ogromne wsparcie, które daję nadzieję na to, że ten nowy rok wcale nie musi być gorszy od minionego. Przepięknie Wam kochani dziękuję.
Dziękuję bardzo tym wszystkim, którzy kiedykolwiek i w jakikolwiek sposób wsparli Mateuszka w tej jakże nierównej walce z mukowiscydozą. Bez Was byłoby niezwykle trudno patrzeć w przyszłość w oczekiwaniu na ostateczny sukces?

W nowy rok z nową nadzieją?

Dziadek Mateuszka

Mateuszek na Facebooku

  Categories:
view more articles

About Article Author